#wBieguSprawdzone – Nike Air Zoom Pegasus 35

19 lipca 2018


Nike nie zmienia przyzwyczajeń, i już od kilku lat, w czerwcu w sklepach dostępna jest nowa edycja popularnego modelu buta Pegasus. Ta systematyczność widoczna jest nie tylko w koncepcji rozwoju serii, ale i w parametrach. Pegasus staje się coraz twardszy, i bardziej dynamiczny. Do tegorocznej premiery nie przygotowałem się tak jak do poprzednich. Ba, zostałem wręcz zaskoczony widokiem Pegasusa w sklepie. Mój majowy wypadek na rowerze sprawił, że bieganie nie było najistotniejszym tematem codziennego życia. A w odniesieniu do nowego Pegasusa – nawet i dobrze. Nie będzie w opisie sloganów z PR’owskich notatek prasowych i reklamowych broszur.

Pegasus 31 z grubą piankowa podeszwą był miękki, wielki i niezgrabny. Model 32 zyskał poduszkę powietrzną pod pietą, Air Zoom w nazwie i zdecydowanie lżejszy design. Rewolucja przyszła z modelem 33 (Recenzja). Pegasus otrzymał system wiązania Flywire i dwie gazowe poduszki – pod piętą i śródstopiem. Stał się też nieco twardszy, oferował lepszą dynamikę. W edycji zanumerowanej 34 zmian było niewiele. Możecie o nich przeczytać w tym wpisie – #WbieguSprawdzone Pegasus 34. Kosmetyka cholewki, ładniejszy subtelniejszy, lżejszy design, i nieomal ta sama podeszwa co w modelu 33. Prawie taka sama, ale w praktyce okazało się, że jest znacznie twardsza. To jak dotychczas najtwardszy Pegasus.

Nike AIR ZOOM PEGASUS 35

Model 35 w sklepach obecny jest od początku czerwca. Nike już zapowiedziało na 2 sierpnia premierę handlową modelu P35 Turbo, gdzie zamiast pianki Cushlon będzie dość gruba podeszwa z nowej, wysoce responsywnej pianki ZoomX. Dziś model podstawowy – Pegasus 35.

Model: Nike Zoom Pegasus 35
Przeznaczenie: stopa neutralna, treningowy
Premiera: 2018 czerwiec
Waga rozmiar 29.5 cm: 303 g (P34 – 325g / P33 – 315g)
Drop: 10 mm
Cena (premiera): 499 PLN
Technologie producenta:
Flywire – system wiązania zapewniający idealne dopasowanie do stopy, poprawiając stabilizację w obrębie śródstopia.
Zoom Air – nowa poduszka gazowa, zapewnia sprężystą amortyzację.
Flymesh – cholewka z przewiewnej siateczki z włókien elementarnych
Cushlon ST – nowa sprężysta pianka, umieszczona na całej długości buta, która ma zapewnić odpowiednią amortyzację, i ochronę przed wstrząsami.

KRÓTKO

Pegasus 35 przeszedł gruntowną modernizację. Często w pytaniach o dobór butów, pada sformułowanie „biegam w Pegasusach, polecam…” . To odpowiedź która nie tylko niewiele wskazuje, ale wprowadza dezorientację. Poszczególne modele Pegasus dzieli coraz więcej mających wpływ na komfort biegania zmian. Pegasus 35 to nie jest drobna ewolucja i upgreade modelu, jak to było pomiędzy wersjami 33 a 34.

W P35 wszystko jest nowe, zaprojektowane od początku. Pozostała tylko stara nazwa, i przeznaczenie – neutralny, wygodny but treningowy. W podeszwie mamy teraz pełnej długości poduszkę Air Zoom, w cholewce nowa koncepcja sznurowania, lepsze dopasowanie i nowy kołnierz zapiętka. I jest to najlżejszy Pegasus od lat. W butach biega się wygodnie, przejście z pięty na palce jest płynne i dynamiczne.

PODESZWA

To optycznie ale też technicznie najbardziej zauważalna zmiana. Jej konstrukcja to zasługa współpracy Nike z Mo Farah, i uwzględnienie w projekcie jego sugestii. Podeszwa środkowa w specyfikacji technicznej to nic rewolucyjnego – pianka Cushlon ST i poduszka Air Zoom. Ale tu jest najważniejsza zmiana. Dwie poduszki – pod pietą i na śródstopiu zastąpiła jedna, pełnowymiarowa, która wypełnia całą długość podeszwy. Jest dość cienka (5,38 mm z przodu i 5,42 mm na pięcie) i w połączeniu z pianką Cushlon odpowiada za amortyzację i dynamikę. Air Zoom w modelu Pegasus 35 przypomina, czy wręcz naśladuje kształtem kevlarową wkładkę Nike Zoom Vaporfly 4%.

Jak wyglądały wkładki Air Zoom w poprzednich modelach, jak to wygląda z pojedyncza poduszką? FastPass przecięli niejednego buta, aby to zbadać.

Co daje pełna poduszka? Podczas biegu nie odczuwamy różnic pomiędzy strefami podeszwy, zauważalnych a raczej i wyczuwalnych w miejscach, gdzie kiedyś kończyła się poduszka Air Zoom, a zaczynała pianka EVA. Wewnątrz komfort amortyzacji uzupełnia gruba wkładka OrthoLite. Patrząc na nowego Pegasusa, uwagę przyciąga nowy ukośny kształt pięty. Wszystkie to zmiany mają odczuwalny wpływ na komfort. Pegasus 35 mimo, że najlżejszy, wydają się być bardziej miękkie i komfortowe od swojego poprzednika.

Ciekawie wygląda przekrój podeszwy. Są to materiały opublikowane przez serwis FastPass (fastpass.cn/review) specjalizujący się w „przekrojach” butów. Odsyłam na weartesters.com do pełnego materiału, a tu najważniejsze ujęcia. Również podeszwa zewnętrzna uległa modyfikacji. Kształt klocków bieżnika jest wydłużony, co ma zapewnić lepsze przetaczanie i kontrolę trakcji.

 

CHOLEWKA

Zbudowana z dwu warstw dobrze oddychającej siateczki. Wewnętrzna miękka i delikatna o drobnych oczkach, a na zewnątrz grubsza siateczka, o dużych oczkach odporna na przetarcia. Na śródstopiu pomiędzy warstwami materiału ukryto podwojone dla wzmocnienia systemu linki Flywire, odpowiadające za dopasowanie buta. Tu też nastąpiła istotna dla użytkownika zmiana. Zrezygnowano z pięciu rzędów sznurowania. Dzięki przeniesieniu do góry ostatniego oczka na sznurówki, przestrzeń z przodu buta jest mniej ściskana. Mamy więcej luzu na palce, łatwiejsze zgięcie przedniej części buta, a jednocześnie lepsze dopasowanie w okolicach śródstopia. Zmianie uległ też kołnierz otaczający pietę. Poszerzony kształt zapiętka ma zapewnić zmniejszenie nacisku na ścięgno Achillesa.

I CO Z TEGO WYNIKA

Pierwsze na co zwrócę uwagę – bo o to pyta wielu biegaczy – Pegasus 35 jest węższy i szczuplejszy od poprzednika. Rozmiarowo jest podobnie, nie identycznie, ale można przyjąć że rozmiarówka odpowiada poprzednim modelom. Jednak na pewno jest szczuplej. Nie ciaśniej, tylko szczuplej. W praktyce okazuje się jednak, że to tylko takie „pierwsze wrażenie”. Z każdym kilometrem przekonujemy się, że przestrzeń na palce jest wystarczająca, a uczucie wąskości wywołuje dość mocno dopasowane śródstopie. W konsekwencji jednak to tylko pomaga utrzymać pewnie stopę w bucie. Pegasus 35 ma też węższą podeszwę pod pietą. Kto ma problemy ze stabilnością stopy, powinien na to zwrócić uwagę. Na pewno nowy Pegasus jest lepiej amortyzowany od poprzedniego modelu. Jest bardziej miękki i komfortowy. Pełna poduszka Zoom Air wyrównuje nacisk pomiędzy przodem a tyłem, dając bardzo płynne przejście z pięty na palce. Nie jestem super biegaczem, każdy ma inne odczucia i oczekiwania, jednak mogę pokusić się o stwierdzenie, że Pegasus 35 to jeden z najlepszych obecnie neutralnych butów treningowych. Są bardzo wygodne, dość lekkie, biega się w nich komfortowo.

Nike Pegasus 35 zostały kupione w sklepie stacjonarnym Nike przez biegamwmiescie.pl .
Tekst: biegamwmiescie.pl Foto: weartesters.com | KrzysztofJot.com | biegamwmiescie.pl

Jeszcze kilka zdjęć dla porównania Pegasus 35 do starszych modeli –  P34, a również P33 i 32.

Warto przeczytać

Garmin Forerunner 735XT. Multisportowy profesjonalista w klasie średniej

19 listopada 2016

Przyznam Wam, że ten tekst (nie odważę się nazwać go testem) miał ukazać się dwa miesiące temu. Ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Takie jest życie. Banał, który potrafi sporo namieszać.

Odzież kompresyjna HOKO. Hiszpańska droga do doskonałości

3 września 2016

Patrząc na logotyp czy nazwy poszczególnych produktów, pierwsze, co nasuwa się na myśl to japońskie pochodzenie producenta. I chyba nikomu z klientów nie przychodzi do głowy, że HOKO to firma pochodząca i produkująca w Hiszpanii.

Pierwszy sezon biegacza – 20 porad mniej i bardziej serio

2 lutego 2016

To remake wpisu który napisałem jako jeden z pierwszych na blogu. Może lepiej było go pozostawić w zapomnieniu, ale wbrew logice postanowiłem tekst zaktualizować, wygładzić i opublikować ponownie, choć podobne tematy pojawiły się ostatnio w kilku serwisach Internetowych.

Odlo – bielizna termoaktywna. Najlepsza dla najlepszych

12 stycznia 2016

Kontynuując cykl o wiodących producentach bielizny termoaktywnej, koniecznie należy wymienić istniejącą od ponad sześćdziesięciu lat firmę, produkującą bieliznę pod marką Odlo.

Zimne ciuchy na gorące dni – wiosenno letnia szafa vol.2

13 maja 2015

Z dnia na dzień robi się coraz cieplej. Coraz częściej spotykam biegaczy emanujących gołymi torsami. Czy faktycznie jest im chłodniej?.

Bluza Adidas Ultra Jacket – dobra wiatrówka na wiosnę i jesień

14 kwietnia 2015

Co można napisać o lekkiej, cienkiej wiatrówce. Zawartość i budowa tego „akcesorium” jest zdecydowanie mniej skomplikowana niż zegarek z GPS’em. Że jest lekka, cienka?. Tak – jest i cienka, i lekka. To tyle. A bardziej zainteresowanych szczegółami – zapraszam.