#WBieguSprawdzone – odzież Hoko na każdą pogodę

18 kwietnia 2017


Rodzinna firma HOKO to Święty Graal dla hiszpańskich biegaczy górskich. Marka gwarantuje wysoką jakość produktów i innowacyjne, bardzo drogie tkaniny, sprzedając swoje wyroby w cenach prawie połowę niższych, od ofert dominujących na rynku międzynarodowych koncernów.
Kiedy na początku roku dotarła do mnie przesyłka z kilkoma produktami marki Hoko, pomyślałem, że trudno będzie na przestrzeni kilku miesięcy napisać coś nowego o tych ciuchach. Dylemat rozwiązałem w sposób najprostszy z możliwych. Część odzieży powędrowała do kilku biegających osób. Byli to zwycięzców konkursów, oraz biegacze, których znałem z widzenia, i wiem, że deptają ścieżki regularnie i z zapałem. W zamian miałem do nich tylko jedną prośbę – pobiegajcie i powiedzcie, jakie jest wasze zdanie na temat odzieży Hoko.

hoko

W pierwszym wpisie o Hoko (czytaj tu ) przedstawiłem historię marki i jej nazwy. Teraz chciałbym zwrócić uwagę na jedną z najważniejszych cech charakteryzujących produkty Hoko. Otóż mimo niewygórowanej ceny, która pozycjonuje produkty „na średniej półce”, firma w przeważającej części wykorzystuje do produkcji włókno, stosowane przez inne marki w najdroższych liniach klasy premium. Polipropylen.

PoliPro – tworzywo, które swój cywilny rodowód zawdzięcza (jak wiele innych genialnych wynalazków) technologii opracowanej na użytek US Army. Tkaniny techniczne, w tym poliester był głównym składnikiem tkanin odzieży termicznej US Army, a jej głównym dostawcą w latach dziewięćdziesiątych duński Helly Hansen. Ciuchy z poliestru charakteryzował szybkoschnący materiał, zapewniający suchą od potu skórę i… okropny zapach, który pojawiał się dość szybko. Stąd do tych ciuchów przylgnęła nazwa „śmierdzący Helly” Ale lata rozwoju technologii, badań, testów i włókna stawały się coraz cieńsze i doskonalsze.


Opracowano nowe technologie, skomplikowane sploty 3D różnych włókien, jony srebra, nano technologie. Dobra odzież do biegania musi spełniać wiele kryteriów. Przede wszystkim powinna być wygodna, dobrze dopasowana, nie krępować ruchów, i co bardzo ważne odprowadzać wilgoć zapewniając jednocześnie dobry komfort termiczny. Nowoczesna, współczesna odzież techniczna wykonana jest z tkanin, które hamują rozwój bakterii, a ubranie potrafi zachować świeży zapach przez kilka dni ciągłego użytkowania.

I właśnie w tej skomplikowanej technologii produkcji włókien technicznych rodzi się wysoka cena dobrej markowej odzieży. Poliester jest znacznie tańszy, dlatego koszulka może kosztować i dolara, ale poliester a polipropylen to jest różnica. Często nie zwracamy na to uwagi. Ot koszulka techniczna, to koszulka. Pewnie jest droga, bo „płacimy za logo”. Otóż to nie jest takie proste, ta dziedzina wymaga trochę znajomości rynku, aby faktycznie kupić dobry produkt.
Warto dokładnie przeczytać metkę, sprawdzić skład tkaniny, poznać technologie producenta. A że polipropylen i jego zalety są wyjątkowe, dlatego mimo znacznie wyższych kosztów czołowe firmy jak Alpinestar, Compressport, Helly Hansen, TCX, wykorzystują polipropylen w swoich wiodących produktach. Wiodących i drogich.

Spośród wielu technicznych włókien, do najbardziej uznanych zaliczany jest włoski Dryarn. Techniczna tkanina miewa różną strukturę, różną grubość i wagę. 80 procent odzieży technicznej wykonana jest z tkanin, do produkcji których użyto włókna poliestru o wadze 1.38g/cm3. Hoko produkuje swą odzież z opatentowanego włókna PolyPro Dryarn®, o najniższym ciężarze na rynku. Dryarn waży zaledwie 0,92 g/cm3.


Wyobraźcie sobie, że Dryarn jest tak cienki i lekki, że koszulka „100% Dryarn” będzie się unosić na wodzie. Powód? Jeśli przyjąć ciężar wody jako 1 (1 gram = 1 cm3) to Dryarn waży 0,92 g/cm3. Czy to jest ważne? Tak, bo włókno techniczne działa wtedy, kiedy potrafi zatrzymać powietrze, zachowując go pomiędzy swoimi splotami, zmniejszając w ten sposób wymianę z otoczeniem, i chroniąc temperaturę ciała.

Dlatego, krytycznym parametrem jakości włókien tekstylnych, jest zdolność do zachowania większej ilości powietrza przy zachowanej wadze. A Dryarn jest wręcz finezyjnie cienki. Jak podaje producent, 100 gramów tkaniny zawiera, uwaga – około miliona metrów włókna, dokładnie 925.714 m. Dodatkowo Dryarn jest niezwykle miękki, delikatny i ma doskonały stopień izolacji termicznej, co pozwala na utrzymanie prawidłowego balansu termicznego. Jest chłodny latem i ciepły zimą.

I tu kryje się wyjątkowość produktów Hoko. Za rozsądne ceny możemy kupić odzież najwyższej klasy. Przy zawartości 90% nici polipropylenowej koszulka kosztuje 38 EU, a przykładowo Compressport o składzie 67% polipropylen i 72 EU. Ceny koszulek TCX czy Alpinestars dochodzą do 100 EU.
Po dość długim już użytkowaniu odzieży kompresyjnej Hoko, mam wyrobione zdanie o ich produktach, ale chciałem jeszcze usłyszeć i porównać zdanie innych użytkowników, aby publikowane tu opinie były dla czytelnika wiarygodnym źródłem informacji.

NIWA koszulka termiczna

FUYU koszulka termiczna z długim rękawem

Niwa i Fuyu to identyczne koszulki, różniące się długością rękawa. Po prostu kocham je :). Pół szafy mam wypełnione bielizną Under Armour, Craft i Odlo, a od kilku miesięcy nie włożyłem nic innego jak te koszulki. W bardzo zimne dni zastępowała je Geisha. Fantastycznie elastyczne, doskonale dopasowane. Bardzo długi, wygodny rękaw. Tkanina niezwykle miła i miękka. Bardzo lekka. Materiał o skomplikowanym, dwuwarstwowym splocie włókien. Dzięki temu właśnie tak dobrze odprowadza wilgoć.

Urzekła mnie jej miękkość, zero skrępowania, ruchy nieograniczone niczym i mam wrażenie, że potrafi się rozciągnąć w nieskończoność  (nie próbowałam ;)). W temperaturze 10-14 stopni sprawdziła się jako wierzchnia warstwa. Dopiero grzejące słońce kazało ją do plecaka schować 🙂 .Nie wiem z jakich materiałów została zrobiona, ale są to dobre tworzywa, bardzo dobre. Wielki plus za brak szwów i metek, które w niektórych ubraniach potrafią do szału doprowadzić. Generalnie bluza jest wyśmienita. Teraz czeka na chłodne dni. Agnieszka Siciarz

Witam. Koszulka spełnia swoją funkcję, zrobiona z fajnego materiału, doskonale odprowadza wilgoć, dobrze trzyma ciepło. Świetnie dopasowuję się do ciała, w ogóle  jej nie czuć. Trening w temperaturze ok 5C w deszczu. Pozdrawiam – Maciej Czekaj – Czekaj na UTMB

NAGAI II getry o umiarkowanej kompresji

To prawdziwa gwiazda wśród getrów. Bardzo wygodne, dobra kompresja utrzymująca stabilnie mięsnie. No i baardzo ciepłe. Biegałem w nich w temperaturach mocno poniżej zera. Chyba nie ma na rynku tak ciepłych i tak dobrze dopasowanych getrów. Aha, cholernie wygodne – ale już chyba to pisałem. Pozdrawiam Adam Małecki

Getry testowała też Katarzyna, czyli niezastąpiony #biegamwmiesciesupportteam. Jej zdaniem to najwygodniejsze leginsy w jakich trenowała. Bardzo ciepłe i delikatne w kontakcie ze skórą.

GEISHA ciepła koszulka termiczna z długim rękawem

Równie doskonały krój jak Fuju. Chyba jeszcze bardziej miękka, a specjalna przestrzenna konstrukcja 3D tkaniny powoduje, że gromadzi ona więcej powietrza pomiędzy włóknami, i natychmiast po ubraniu czujemy, że to koszulka na niskie temperatury. Jest miło ciepło, a pot odprowadzany jest błyskawicznie. Producent opisuje ją tak „… doskonale izoluje termicznie, oddycha, jest bakteriostatyczna i hipoalergiczna.
Może być używana w zakresie temperatur od 0 do -15°C jako jedyna warstwa, lub w niższych temperaturach jako podkoszulek. Pozwala utrzymać zimno i wilgoć z dala od ciała zachowując wysoki komfort termiczny. W porównaniu do  koszulek Fuyu, Geisha jest nieco grubsza i bardziej przylegająca, dzięki czemu jej zdolności izolacyjne oraz ewakuacja wilgoci  jest wyższa…”
Sprawdziłem osobiście, i potwierdzam, że nie ma słowa przesady w tym opisie. Wypasiona bielizna na zimne dni, o lekkiej kompresji. Płaskie szwy, delikatna tkanina. Cóż chcieć więcej.

RYU lekka ciepła bluza z kapturem

Kosmiczny splot tej tkaniny był powodem mojego zainteresowania marką Hoko. To ta bluza zatrzymała mnie przed sklepową witryną. Genialnie miękka i lekka, a przy tym ciepła i co zaskakujące – chroni również dobrze przed przenikaniem lekkich podmuchów wiatru. Bluzę Ryu testował Michał Bąk pełen energii i humoru Bonku Skielc. Biegał z przyjaciółmi w paskudna pogodę, w górę i w dół po błoci i kamieniach, nie marudził, i ponoć nie chciał wracać do domu – bluza doskonale spełniła swą rolę przytulnego matczynego ciepła.

Michał wygląda na zadowolonego z bluzy, a ja dodam jeszcze od siebie – że fantastycznie miękka i rozciągliwa tkanina ma tez wadę – cholernie łatwo jest ją „zaciągnąć”. Ale to pomniejsza jej walorów technicznych – jest ciepła, wygląda grubo, a jest bardzo lekka i… cienka. Na zdjęciu tkanina Ryu widziana pod światło – prawda, że cienka? .


SHIO czapka i komin KAME

Tkanina jak Ryu – bardzo miękkie, miłe w kontakcie ze skórą. Przez komin lekko się oddycha, można podciągnąć wyżej, nawet na nos i nie utrudnia oddychania, a – co ważne dla okularników takich jak ja – dobrze przylega do twarzy, i nie powoduje zaparowania szkieł.

hoko2

Co tu więcej pisać, jak każdy ciuch Hoko ma identyczną charakterystykę. Doskonała, miękka, elastyczna tkanina. Skład 80 do 95% polipropylen. Najwyższa półka włókien. Getry – sprężyste, świetnie przylegające do ciała. Żadnych otarć, idealne odprowadzanie potu.
Mogę też ocenić już trwałość materiału używanych ubrań. Splot tkaniny jest bardzo trwały. Po kilkunastu tygodniach (a nawet kilku miesiącach) i wielu praniach, tkanina jest w stanie perfekcyjnym. Nie widać śladów używania. Gdybym włożył do pudełka, mogłyby wrócić na sklepową półkę. Po prostu wyglądają jak w dniu zakupu. Niewiarygodne, ale jak widać – możliwe.

Polecam Hoko biegaczom, polecam do różnej aktywności. Polecam zwłaszcza do biegania w terenie. Krzaki, wystające gałęzie, ostre kamienie nie straszne są dla solidnego splotu materiału. Długie wyścigi, wielodniowe biegi – miękka tkanina nie powoduje otarć, nie łapie zapachu, łatwo transportuje pot, utrzymując suchą skórę. PolyPro Dryarn to jeden z najlepszych materiałów na odzież do biegów górskich i terenowych. Nie twierdzę, że nie ma lepszej odzieży. Ale nie ma tak dobrej, w tak dobrej cenie i to jest istotny argument na korzyść Hoko.
Jest tylko duży minus dotyczący dostępności produktów tej marki w Polsce. Dystrybutor – firma SULIS zawiesił czasowo sklep internetowy, pozostają wiec tylko sklepy stacjonarne, a na dzień dzisiejszy to zaledwie kilka placówek. Oczywiście w Kielcach polecam Wsół Sport. Podobno są poszukiwania kolejnych sklepów, więc bądźmy dobrej myśli.

Tekst: biegamwmiescie.pl  Foto: KrzysztofJot.com | hoko-esport.com
Warto przeczytać

W co się ubrać do biegania – Jesienno zimowa szafa vol.2

26 grudnia 2015

Zapraszam do odświeżonego wpisu z grudnia 2014 r. To temat ciągle żywy i aktualny. Został uzupełniony o kilka nowych informacji, jednak „podstawa przekazu” nie uległa zmianie.

Asics Foot ID. Komputerowe badania stóp.

17 maja 2015

Jeśli Wasza przygoda z bieganiem to coś więcej niż sprint do ruszającego z przystanku autobusu, dobrym i zdrowym krokiem będzie zakup prawidłowo dobranych i dopasowanych do naszej stopy butów biegowych. A nie jest to wcale łatwe zadanie.

Bluza Adidas Ultra Jacket – dobra wiatrówka na wiosnę i jesień

14 kwietnia 2015

Co można napisać o lekkiej, cienkiej wiatrówce. Zawartość i budowa tego „akcesorium” jest zdecydowanie mniej skomplikowana niż zegarek z GPS’em. Że jest lekka, cienka?. Tak – jest i cienka, i lekka. To tyle. A bardziej zainteresowanych szczegółami – zapraszam.

Bluza Adidas Climaheat. Ciepły ciuch na zimne dni.

30 stycznia 2015

Miałem napisać kilka słów o bluzie Adidas Climaheat, i kiedy wreszcie znalazłem na to czas, aby tekst zawierał szczegółowe dane producenta, w poszukiwaniu materiałów wybrałem opcję najprostszą z możliwych – wpisałem szukaną frazę climaheat w wyszukiwarkę Google.

Pierwszy zimowy tydzień. Test – biegowa odzież sprawdzona…w biegu

28 grudnia 2014

Mając więcej wolnego czasu, bo świąteczny weekend trwa i trwa – sprawdziłem, tak na wszelki wypadek – czy te ubraniowe rady sprawdzają się, i wykorzystując mroźną aurę „zbadałem” słuszność kilku koncepcji co do ubioru.