Odtwarzacz Grundig MPaxx. Mała rzecz… a gra. Tanio i dobrze

15 czerwca 2016

Grundig-MPaxx-2016_0615_0054
Biegacz bez słuchawek na uszach, czy w uszach – to widok wręcz niezwykły. Naukowcy z braku innych zajęć, dowiedli – i to naukowo – że bieganie jest przyjemniejsze, jeśli w tym czasie słuchamy muzyki.Ja biegając częściej słucham otoczenia, ale wspomniana grupa naukowców dowiodła, że słuchanie muzyki podczas aktywności bywa pomocne, i taka „muzyczna” terapia często stosowana jest nawet przez zawodowych sportowców. Dodaje energii, wytłumia hałas otoczenia, pomaga odciąć się od „świata zewnętrznego”. Podczas startów w imprezach biegowych, ja również zabieram ze sobą odtwarzacz. Przeglądałem niedawno ranking „polecanych odtwarzaczy mp3 dla aktywnych” i trudno było tam znaleźć ofertę, w cenie poniżej 300 zł. A były i odtwarzacze po 700-900 zł. Po cholerę? Podczas biegania ma ktoś czas na delektowanie się subtelnościami dźwięku? A zresztą, cyfrowy dźwięk dobrze odtworzy wiele tańszych urządzeń.

Odtwarzacz do biegania musi charakteryzować kilka podstawowych cech:
– ma być mały
– ma być lekki
– musi mieć intuicyjną, łatwą i prostą obsługę bez patrzenia na urządzenie
– ma mieć zaczep do łatwego, szybkiego przymocowania do ubrania
– ma mieć pojemny akumulator

Grundig

Nie zwracajmy uwagi na wygląd. Najważniejsze w przypadku odtwarzacza do biegania – to waga i rozmiar. Tu, wbrew regułom z innych dziedzin życia – im mniejsze, tym lepsze. No i mocowanie. Żadnych opasek, smyczy, itp. wynalazków. Najlepiej rozwiązuje ten problem klips, dzięki któremu szybko i pewnie przypniemy urządzenie do ubrania.

I tu mogę polecić mój ostatni nabytek, wprawdzie kupiony na serwisie aukcyjnym, jednak widzę, że jest w ofercie kilkunastu sprzedawców, w dziesiątkach a czasem setkach sztuk, w wielu kolorach, więc przez jakiś czas uda się jeszcze kupić. Jak wspomniałem, szukałem, aby odtwarzacz był bardzo mały i lekki. No i tani.
Mimo, że jestem uzależnionym gadżeciarzem, i lubię ładne i efektowne akcesoria, to w tej kwestii staram się unikać zbędnych kosztów. Bo gubię, zostawiam, zapominam, niszczę, zalewam wodą, izotonikiem, wdeptuję w piasek albo kałużę, itp. itd. Nie mam wypracowanych nawyków i przyzwyczajeń, nie jest to moje stałe akcesorium, stąd ten obraz zniszczenia. Bywa, że przypominam sobie na minutę przed startem, o odtwarzaczu w którym cały poprzedni wieczór mozolnie układałem odpowiednią muzykę, a teraz leży zapomniany w samochodzie. Dlatego szukam tanich rozwiązań. Tanich, ale nie tandetnych.

Wiem że iPod, iRiver, czy Sansa Clip to fajne zabawki, ale wiem też, że można kilkukrotnie taniej, równie dobrze, a jak zostawię gdzieś na zawodach – nie ma bólu. Jeśli więc również szukacie oszczędności i taniego rozwiązania, warto poeksperymentować, bo trafiają się bardzo przyjemne niespodzianki. Lekkie i malutkie Lenco kupione za kilkadziesiąt złotych używałem z zadowoleniem, ale nagle przepadło bez pozostawienia adresu. Nie rozpaczam, poszukałem nowego urządzenia. Nie było to łatwe zadanie. Najtańszego chińskiego „no name” za 9 zł jednak unikałem, miałem obawy co do jakości wykonania. Co znalazłem?

Grundig MPaxx 900 Series

Zaznaczam na wstępie – urządzenie outletowe. Niby nowe, ale powystawowe? Nie wiem, skąd tysiące powystawowych odtwarzaczy, ale jest ryzyko, jest zabawa. Grundig MPaxx jest dostępny na aukcjach, w zależności od sprzedawcy – z 30 dniową, ale i 12 miesięczną gwarancją. Więc to ryzyko nie jest tak wielkie. W zależności od modelu, są dostępne urządzenia o pojemności 2GB (model 92x) lub 4 GB (94x) i 8GB (98x). Odtwarzacze pochodzą z różnych roczników modelowych, czyli przykładowo 940 lub 941, ale nie potrafię wskazać różnic pomiędzy nimi. Może kolory?.

Grundig-MPaxx-2016_0615_0025

Grundig-MPaxx-2016_0615_0062

Grundig-MPaxx-2016_0615_0029

Grundig-MPaxx-900-2016_0615_0018

Grundig-MPaxx-2016_0615_0086

Co otrzymamy za 25 do 45 zł?. Doskonały odtwarzacz plików MP3/WMA. Nie wymaga specjalnego oprogramowania jak iPod, bez problemu połączysz go z każdym komputerem, załączonym do zestawu kablem USB, i jest widoczny jako dysk zewnętrzny. Jest bardzo mały, ma wygodny solidny klips do zamocowania. Jest lekki, choć nie tak lekki jak Lenco. Waży 23g, a Lenco 17g. To jednak nadal bardzo mało. No i jest dostępny w wielu kolorach -biały, żółty, zielony, pomarańczowy, różowy, czerwony i czarny.

Grundig MPaxx oferuje naprawdę dobrej jakości dźwięk. Pasmo przenoszenia w specyfikacji technicznej standardowe 20 Hz do 20 kH, transmisja danych 320 kbps dla MP3 i 384 kbps dla WMA, ale brzmienie ma bardzo ładne. Wbudowany wzmacniacz ma 2 x5 mW / 32 ohm i przyzwoity odstęp poziomu szumów >85dB.  Ale to co wyróżnia na plus MPaxx od innych odtwarzaczy, to kilka funkcji, uruchamianych poprzez kombinację klawiszy (opisane w załączonej instrukcji).
Mamy więc możliwość wyboru:
– odtwarzania po kolei, lub losowego
– sześciu predefiniowanych ustawień dźwięku (pop, rock, jazz, clessic, normal, bass )
Tu jest przyczyna dobrego dźwięku. Z tych sześciu ustawień, zawsze dopasujemy sobie to, które najlepiej odpowiada naszym preferencjom, muzyce której słuchamy i słuchawką jakimi dysponujemy. Aha, w zestawie są słuchawki. Słuchaweczki raczej. Malutkie, dokanałowe, potraktowałem je jak dodatek, nawet nie wyjmowałem z pudełka. O działaniu, ładowaniu, przełączaniu informuje nas mrugająca dioda. I to co ważne – a w tak tanim małym urządzeniu niekoniecznie oczywiste. Doskonała bateria. Testowałem specjalnie, wielokrotnie, i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. W trybie ciągłym – bez wyłączania – odtwarzacz grał 16 godzin non stop, i… nadal grał. Kupiłem dwa, sprawdzałem oba, wynik taki sam. Ponad szesnaście godzin ciągłego odtwarzania. Za 40 zł. Chyba warto.
Bez względu na to jaki kupicie odtwarzacz – pomyślcie też o słuchawkach. Test kilku modeli – znajdziecie tu (klik).

Grundig-MPaxx

Warto przeczytać

Odzież kompresyjna HOKO. Hiszpańska droga do doskonałości

3 września 2016

Patrząc na logotyp czy nazwy poszczególnych produktów, pierwsze, co nasuwa się na myśl to japońskie pochodzenie producenta. I chyba nikomu z klientów nie przychodzi do głowy, że HOKO to firma pochodząca i produkująca w Hiszpanii.

FootBalance. Skandynawski komfort dla stóp w obuwiu sportowym

23 kwietnia 2016

Od czasu do czasu na biegowych forach powraca temat cienkiego kawałka pianki EVA oddzielającego naszą stopę od materiału podeszwy buta. Dobre (czytaj dobrze dobrane) buty do biegania – jeśli biegasz systematycznie, to zakup, który nie jest już postrzegany jak ekstrawagancja, lecz standard.

Odlo – bielizna termoaktywna. Najlepsza dla najlepszych

12 stycznia 2016

Kontynuując cykl o wiodących producentach bielizny termoaktywnej, koniecznie należy wymienić istniejącą od ponad sześćdziesięciu lat firmę, produkującą bieliznę pod marką Odlo.

Nie chcesz biegać, może zacznij chodzić. Nordic Walking miniporadnik

4 stycznia 2016

Bieganie to duża przyjemność, to endorfiny, to jedna z najprostszych form rekreacji. Tak. Bieganie to również jedna z najbardziej kontuzjogennych form rekreacji, i nie zawsze możesz biegać.

W co się ubrać do biegania – Jesienno zimowa szafa vol.2

26 grudnia 2015

Zapraszam do odświeżonego wpisu z grudnia 2014 r. To temat ciągle żywy i aktualny. Został uzupełniony o kilka nowych informacji, jednak „podstawa przekazu” nie uległa zmianie.

Pierwszy zimowy tydzień. Test – biegowa odzież sprawdzona…w biegu

28 grudnia 2014

Mając więcej wolnego czasu, bo świąteczny weekend trwa i trwa – sprawdziłem, tak na wszelki wypadek – czy te ubraniowe rady sprawdzają się, i wykorzystując mroźną aurę „zbadałem” słuszność kilku koncepcji co do ubioru.