#wBieguSprawdzone – Nike Pegasus 35 Shield. Zawsze sucho, zawsze pewnie

23 stycznia 2019


Jeśli Twoje biegowe ścieżki to miejskie chodniki, temat butów na zimę nie powinien spędzać Ci snu z powiek. Te w których biegasz latem, w większości sytuacji sprawdzą się zimą. Oczywiście… zawsze będzie jakieś „oczywiście” i zawsze znajdzie się jakieś „ale”. Oczywiście, że buty mające bardziej agresywny bieżnik, zapewnią lepszą trakcję na mokrej, śliskiej nawierzchni, a tym bardziej na śniegu czy błocie pośniegowym. Oczywiście buty, których cholewka wykonana jest z wodoodpornej materii dają lepszy komfort termiczny. Ale. Ale buty wykonane z membrany gorzej oddychają, są nieprzewiewne, i w nieco wyższej temperaturze mogą powodować, że stopa będzie się szybko pocić. Będzie nam za ciepło w nogi. Krótko mówiąc – to buty na bardzo krótki czas. Miesiąc, może dwa w roku.

Kto biega w terenie wie, że tu sprawa wygląda inaczej. Agresywny bieżnik znacznie częściej będzie wykorzystany, wodoodporność również może mieć więcej plusów. Miejski biegacz w zdecydowanej większości, na pytanie o buty do biegania zimą odpowiada, że „biega w tym co latem”. I ja cenie ten sposób podejścia do tematu, bo jest w tym dużo racji, stopa nie zmarznie podczas biegu nawet w mroźny dzień, a co istotne takie rozwiązanie pozwala wprowadzić spore oszczędności w budżecie.

Tak naprawdę, to czego mnie brakowało zimą w letnich butach, to przyczepności i pewnej trakcji. Sporadycznie, bo służby dbają aby chodniki były odśnieżone, ale są czasem takie warunki na drodze, że każdy kolejny krok to wyzwanie. Trudno przewidzieć co kryje się pod warstwą śniegu, jak śliski jest chodnik. Biegałem więc zimą w butach letnich, preferując Adidas Boost na podeszwie z gumy Continental. Faktycznie, ta guma jest mniej śliska, niż wszystkie inne z popularnych letnich butów do biegania po asfalcie.
Kilka razy rozważałem (chyba raczej z kaprysu, niż potrzeby) wersję Pegasus Shield. Ale producent zmieniał cholewkę na wodoodporną, pozostawiając podeszwę z podstawowego modelu. Nie widziałem więc sensu takiego zakupu. Jednak w modelu Pegasus 35 zmiany poszły w dobrym kierunku.

Nike AIR ZOOM PEGASUS 35 SHIELD

Model: Nike Zoom Pegasus 35 Shield
Przeznaczenie: stopa neutralna, treningowy
Premiera: 2018 jesień
Waga rozmiar 29.5 cm: 345 g ( P35 – 309g )
Drop: 10 mm Cena (premiera): 549 PLN
Technologie producenta:
Shield – trwała powłoka wodoodporna
Storm Tread – antypoślizgowa podeszwa
Zoom Air – nowa poduszka gazowa, zapewnia sprężystą amortyzację.
Cushlon ST – nowa sprężysta pianka, umieszczona na całej długości buta, która ma zapewnić odpowiednią amortyzację, i ochronę przed wstrząsami.

xc

KRÓTKO

Recenzja nie wniesie wiele w ogólnej ocenie modelu P35, bo poza kilkoma zmianami w konstrukcji butów w kierunku odporności na trudne warunki atmosferyczne i trakcję, reszta – czyli walory biegowe, pozostały bez zmian. Nadal są to bardzo dobre, uniwersalne i neutralne buty do biegania. Podobno jedne z najlepszych. Do tego bardzo wygodne i dynamiczne. I solidnie wodoodporne.

PODESZWA

Nareszcie zimowa wersja otrzymała nie tylko wodoodporna powłokę, ale też podeszwę wykonaną z gumy Storm-Grip Wet Traction o zwiększonej przyczepności. Wiele marek współpracuje z firmami produkującymi gumę na bieżnik. Adidas używa gumy Continental, Under Armor współpracuje z Michelin, wielu producentów obuwia sportowego stosuje mieszankę Vibram. Nike stworzyła własną mieszankę, która naprawdę zapewnia dobrą, bezpieczną przyczepność na wilgotnych nawierzchniach. Podeszwa otrzymała systemowa nazwę Storm Tread. Ogólna koncepcja rozmieszczenia poszczególnych stref bieżnika w odniesieniu do wersji podstawowej nie wprowadza żadnych zmian, natomiast guma jest wyraźnie miększa, mniej śliska. Przyczepna. Chodząc po normalnej gładkiej nawierzchni, wręcz klei się do podłoża. Inny kształt otrzymały tez kostki bieżnika.

Zostały zaprojektowane tak, aby trójkąty w przedniej części zawierały liczne nacięcia, rowki i kanały rozpraszające wodę. Wewnątrz podeszwy bez zmian, czyli doskonale. Jedna, pełnowymiarowa poduszka gazowa, która wypełnia całą długość podeszwy. W połączeniu z pianką Cushlon odpowiada za amortyzację i dynamikę. Jak ta podeszwa jest wykonana – czytaj w tekście o Pegasus 35. Amortyzację uzupełnia gruba wkładka. Ja tradycyjnie zamieniłem ją na FootBalance.

CHOLEWKA

Dużo zmian do wersji podstawowej. Tak przyglądam się teraz i… I właściwie to jedna wielka zmiana, czyli nic poza kształtem, nie znajdziemy tu z wersji podstawowej. I nie wszystkie te zmiany poszły w dobrym kierunku. Cholewka wykonana jest z grubszej, podwójnej, wodoodpornej i bardzo elastycznej tkaniny. Wszystkie szwy są uszczelnione, łączenia podklejone, zabezpieczone specjalnym materiałem. Woda nie ma szans na łatwe dostanie się do środka. Wewnątrz – miękka, delikatna, oczywiście bezszwowa. Nie ma systemu Flywire. Jest coś zupełnie nowego. Cholewka wykonana jest z tak elastycznej tkaniny, że dopasowuje się do stopy niczym skarpeta. Właściwie buty nie wymagają sznurowania, trzymają się stopy jak przyklejone. Sznurowadła również są elastyczne, z systemem szybkiego sznurowania, co zimą kiedy dłonie są w rękawiczkach ułatwia ich regulację.

Niestety ta nowa konstrukcja cholewki jest nieco dziwna. Szczelna, pełna, zamknięta, ale ja mam problem z ubieraniem tych butów. Jeszcze kilka milimetrów więcej w obwodzie stopy (np. grubsza skarpeta) i buta nie włożę. A jeśli już – to jest mi ciasno na podbiciu. Pomijając ten detal budowy (choć też nie ma co bagatelizować, znajdą się osoby którym nie uda się włożyć tych butów na stopę) Pegasus 35 Shield wykonane są perfekcyjnie. Wszystko oklejone, zabezpieczone. Woda nie ma się jak dostać do wnętrza, nawet okolice kostki są tak dopasowane, że musielibyśmy wpaść w głęboką kałużę, aby zmoczyć stopę. Tu pojawi się głos – jak woda wpadnie, to nie wypadnie. No, pewnie tak. Ale mnie jeszcze nie wpadła. A biegam dużo w deszczu, po kałużach, po sypkim śniegu.

Nie oszczędzam. Latem w nich nie da się biegać. Teraz jest miło, ciepło i sucho. Ale kiedy biegałem w suche dni, przy dodatniej temperaturze, już było mi za ciepło w stopy. Tak wiec buty zdecydowanie na czas mokry i chłodny, i czas ich stosowania mocno ograniczony. Toteż używam ich czasem jak typowe sneakersy. Wygląd sprzyja, dlaczego więc nie. Należy pochwalić producenta, za umieszczenie wielu elementów odblaskowych, również sznurowadła ładnie odbijają światło. To w warunkach szaroburej pory roku i wcześnie zapadającego zmroku jest istotnym elementem poprawiającym bezpieczeństwo. Tu korzystając z okazji, polecam „świecące wspomaganie” w postaci kurtki Shield Flash Jacket. Polecam, a nie dostałem jej od sponsora 🙂 . Po prostu warto, sprawdza się doskonale. Może niebawem uda się napisać o niej kilka słów.

shield

I CO Z TEGO WYNIKA

Bardzo dobre, uniwersalne obuwie miejskie do biegania w warunkach mokrych. Miejskie. Nie wybierałbym się w teren. Ten bieżnik jednak nie da rady. To nie 8 mm klocki. Ale jeśli nie ma głębokiego śniegu czy błota – będzie ok. Cholewka obcisła, estetyczna. Ładny design powoduje, że sprawdzają się również jako codzienne sneakersy. Wodoodporność na bardzo wysokim poziomie. G.90 water repellent. To na co zwracam uwagę. Buty szczupłe, mocno dopasowane. Wprawdzie bardzo elastyczne, ale nie każdemu takie uczucie „ściskania” stopy może odpowiadać. Biega się w Shield’ach jak w modelu podstawowym. Bardzo wygodnie. Szybkie i dynamiczne. Nic nie straciły ze swoich dobrych biegowych genów. Pegasus 35 bez wątpliwości. Rozmiarowo jest nie identycznie jak P35 ale szczupło i obciśle. Można przyjąć, że rozmiarówka odpowiada poprzednim modelom.

Nike Pegasus 35 Shield zostały kupione w sklepie stacjonarnym Nike przez biegamwmiescie.pl .
Tekst: biegamwmiescie.pl
Foto: KrzysztofJot.com | biegamwmiescie.pl
Warto przeczytać

12 jesiennych kurtek na każdą pogodę – moje subiektywne propozycje

18 października 2016

Ogrzewanie mieszkań, ciepłe ciuchy na zimę. Grecy takich kosztów nie maja, ale nie mają też frajdy biegania w jesiennej słocie. My musimy pogodzić się z naturą, nie udawać Greka a na jesień i zimę pomyśleć o odpowiednim ubraniu.

Odzież kompresyjna HOKO. Hiszpańska droga do doskonałości

3 września 2016

Patrząc na logotyp czy nazwy poszczególnych produktów, pierwsze, co nasuwa się na myśl to japońskie pochodzenie producenta. I chyba nikomu z klientów nie przychodzi do głowy, że HOKO to firma pochodząca i produkująca w Hiszpanii.

FootBalance. Skandynawski komfort dla stóp w obuwiu sportowym

23 kwietnia 2016

Od czasu do czasu na biegowych forach powraca temat cienkiego kawałka pianki EVA oddzielającego naszą stopę od materiału podeszwy buta. Dobre (czytaj dobrze dobrane) buty do biegania – jeśli biegasz systematycznie, to zakup, który nie jest już postrzegany jak ekstrawagancja, lecz standard.

Odlo – bielizna termoaktywna. Najlepsza dla najlepszych

12 stycznia 2016

Kontynuując cykl o wiodących producentach bielizny termoaktywnej, koniecznie należy wymienić istniejącą od ponad sześćdziesięciu lat firmę, produkującą bieliznę pod marką Odlo.

Nie chcesz biegać, może zacznij chodzić. Nordic Walking miniporadnik

4 stycznia 2016

Bieganie to duża przyjemność, to endorfiny, to jedna z najprostszych form rekreacji. Tak. Bieganie to również jedna z najbardziej kontuzjogennych form rekreacji, i nie zawsze możesz biegać.

W co się ubrać do biegania – Jesienno zimowa szafa vol.2

26 grudnia 2015

Zapraszam do odświeżonego wpisu z grudnia 2014 r. To temat ciągle żywy i aktualny. Został uzupełniony o kilka nowych informacji, jednak „podstawa przekazu” nie uległa zmianie.

Pierwszy zimowy tydzień. Test – biegowa odzież sprawdzona…w biegu

28 grudnia 2014

Mając więcej wolnego czasu, bo świąteczny weekend trwa i trwa – sprawdziłem, tak na wszelki wypadek – czy te ubraniowe rady sprawdzają się, i wykorzystując mroźną aurę „zbadałem” słuszność kilku koncepcji co do ubioru.