Nike Air Zoom Pegasus 36 – poczujesz różnicę?…

11 czerwca 2019

Od roku wpisy na blogu publikuję dość sporadycznie, toteż miło mi, że jednak ktoś tu zagląda i czyta :). Początek czerwca i Nike tradycyjnie wprowadza na rynek nowy model butów. O Nike Pegasus piszę od numeru 31, nowy Pegasus 36 też zasługuje na kilka słów recenzji.

Na wstępie krótka historia modelu. Pierwsza para butów z napisem Pegasus pojawiła się w sklepach w roku 1983. Mimo upływu lat, na przestrzeni których wprowadzono wiele zmian i nowych rozwiązań konstrukcyjnych, jedno jest pewne – Pegasus to wciąż najbardziej uniwersalny i najpopularniejszy but treningowy na rynku.
O ostatnim czy przedostatnim modelu, o numerze 35 można bardzo często spotkać z opinię, że to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy but biegowy do codziennych treningów. Inżynierowie Nike mieli więc przed sobą nie lada wyzwanie – udoskonalić doskonałe, czy choć nie zepsuć tego, co już osiągneli. Czy im się udało?
Wrócę do tego pytania za kilka akapitów.

Kontynuujmy przegląd ostatnich modeli. Pegasus 31 (czytaj TU) z grubą piankowa podeszwą był miękki, wielki i niezgrabny. Model 32 (czytaj TU) zyskał pod pietą poduszkę powietrzną, Air Zoom w nazwie i zdecydowanie lżejszy design. Rewolucja przyszła z modelem 33 (Recenzja). Pegasus otrzymał system wiązania Flywire i dwie gazowe poduszki – pod piętą i śródstopiem. Stał się też nieco twardszy, oferował lepszą dynamikę. W edycji zanumerowanej 34 zmian było niewiele. Możecie o nich przeczytać w tym wpisie #WbieguSprawdzone Pegasus 34. Kosmetyka cholewki, ładniejszy subtelniejszy, lżejszy design, i nieomal ta sama podeszwa co w modelu 33. Konstrukcyjnie taka sama (dwie poduszki), ale w praktyce okazało się, że jest znacznie twardsza. P34 to jak dotychczas najtwardszy Pegasus.

Model Pegasus 35 (czytaj) to była cała lista zmian, tu faktycznie pasuje słowo rewolucja. Wiele zmian – nowa podeszwa, jak i cholewka. To nowy but, nowa konstrukcja. Jest miękki i komfortowy. Nowa, jedna pełna poduszka Air Zoom wyrównuje nacisk pomiędzy przodem a tyłem, dając bardzo płynne przejście z pięty na palce. Do tego nowa pianka Cushlon ST.

Pegasus 35 uzyskuje doskonałe noty od większości biegaczy, często spotykam się ze zdaniem „co tu może być nowego, co poprawią, i aby tylko nic spieprzyli…”. I właśnie w sklepach dostępny jest

Nike AIR ZOOM PEGASUS 36

Model: Nike Air Zoom Pegasus 36
Przeznaczenie: stopa neutralna, treningowy
Premiera: 2019 wiosna
Waga rozmiar 29.5 cm: 295 g ( P35 – 309g )
Drop: 10 mm Cena (premiera): 499 PLN
Technologie producenta:
Zoom Air – pełna poduszka gazowa, zapewnia sprężystą amortyzację.
FlyWire – system wiązania zapewniający idealne dopasowanie do stopy, poprawiając stabilizację w obrębie śródstopia.
Flymesh – cholewka z przewiewnej siateczki z włókien elementarnych
Cushlon ST –sprężysta pianka, umieszczona na całej długości buta, która ma zapewnić odpowiednią amortyzację, i ochronę przed wstrząsami.

KRÓTKO

Buty, godne zainteresowania :). Tyle mogę napisać na początku tekstu, więcej wniosków pod koniec. Są powody, aby trzymać je w tajemnicy.

CHOLEWKA

Cholewka wydaje się bardziej komfortowa w porównaniu do starszego P35. Rzec można, wręcz luksusowa. Siateczka jest cieńsza i ma nieco inny splot niż ta w modelu P35, wydaje się bardziej przewiewna, o czym zresztą wspomina producent w materiałach promocyjnych. To wszystko?

No nie, jest nowy język, taki a’la piłkarski, krótki i bardzo cienki. Wygląda ładnie :). Stopa ma na pewno lepsze możliwości oddania ciepła. No i absolutnie doskonały jest system sznurowania i dopasowania górnej cholewki. Dynamic FlyWire.

FlyWire -Pegasus 36 oferuje genialne dopasowanie w okolicach śródstopia.
Sznurowadła cienkie, lekkie, płaskie, zawiązują się bardzo dobrze. Okolice dziurek są wykończone wzmacniającym laminatem.

Pierwszy Pegasus z Flywire miał numer 32. System ulepszany, poprawiany, ewoluował do poziomu nieomal doskonałości. Pegasus 34 leży na stopie jak szyty na miarę. W moim odczuciu perfekcję osiągnął w modelu 35. Okazuje się, że może być jeszcze lepiej. W obszarze śródstopia poprzez odpowiednie „dociąganie” sznurówek Pegasus 36 dopasowany jest perfekcyjnie. Do mojej stopy i sądzę, że do każdej innej. Żadnego, najmniejszego ucisku na podbicie, a podbicie mam bardzo wysokie. But jak przyklejony, idealnie dopasowany, stabilny. Nie ma innej firmy, która z ergonomią i komfortem dopasowania zbliżyła się choć do tego, co oferuje Nike i ich FlyWire. Genialne.

Delikatnej zmianie uległ też kołnierz otaczający pietę. Jest jakby lepiej dopasowany, nieco subtelniejszy,
minimalnie ale odczuwalnie.

Jeszcze co do cholewki, to tradycyjny „test światła” uwidaczniający przepuszczalność materiału wypada bardzo dobrze. Siateczka ma tak „lekki” splot że „światło” widać nawet w warunkach naturalnych, bez specjalnego świecenia. Gwarantuje to doskonałą przewiewność i oddychalność.

Zobacz – Porównaj
Pegasus 36 i 35 toe box – identyczny kształt,
grubość i wysokość.

PODESZWA

W butach biegowych podeszwa, jej budowa i właściwości to najważniejsze kryterium, a akapit wylądował na końcu? Dlaczego? Są powody.

Identyczna budowa, takie same właściwości – Pegasus 36 i 35 dają takie same odczucia podczas biegu.

Otóż podeszwa w nowych butach pozostawiona została bez zmian. Zupełnie bez zmian. Ta sama budowa, materiały. W konsekwencji otrzymujemy but o identycznych właściwościach. Nowy, a jak stary.
Konstrukcja podeszwy jest więc doskonale znana, i opisana na blogu przy okazji recenzji Pegasus 35 – ponieważ nie chcę przenosić tu tekstu i zdjęc na zasadzie „kopiuj – wklej” zachęcam aby przeczytać bardzo dokładny opis budowy podeszwy ubiegłorocznego Pegasus 35.

I CO Z TEGO WYNIKA

To co najważniejsze w butach biegowych, nie zostało popsute. Ani naprawione. Po prostu pozostało. Teraz należy się zastanowić, czy za cieńszy język, fajny fresh-kolorek (o ile nie kupujecie zazwyczaj czarnych, bo wtedy nikt nie pozna, że macie nowy model 🙂 warto…
Na pewno warto było kupić na wyprzedaży P35. W dniu premiery modelu Pegasus 36, w kilku sklepach ceny za poprzedni model P35 spadły nawet do 50%. Można je było kupić za 250 zł (ForPro, Intersport) i to w ciekawych kolorach i pełnej rozmiarówce. To naprawdę dobra cena.
Kto jest zadowolony z użytkowania Pegasus 35, dobrze mu się w nich biega, w nowych będzie równie dobrze. Ani lepiej ani gorzej. Idę o zakład, że nikt nie odczuje różnicy. Ani bardziej przewiewna cholewka, ani nieco zmienione FlyWire w eksploatacji nie dają tego wyraźnie odczuć. Po prostu nie ma różnicy.
Nie wiem, czy to dobrze czy źle, ale Pegasus 36 i Pegasus 35 to buty identyczne w doznaniach, czy powiedzmy „odczuciach” biegowych. Wizualnie zresztą też trudno wyłowić niuanse różniące oba modele – z boku większe logo, inny układ sznurówek…

Cena nowości – cienki i krótszy język, nowe kolory, „łyżwa” na wewnętrznej stronie cholewki

Jeszcze jedna, może istotna dla części czytelników UWAGA!
P35 były bardzo szczupłe, wręcz obcisłe. Jak zawsze wybrałem długość 295 mm bo jest idealna, ale było przesadnie szczupło. Do tego stopnia, że zastanawiałem się przez dzień/ dwa, czy nie wymienić na pół numeru większe.
Nowy Pegasus 36 rozmiarowo jest nie identyczny jak P35, ale oferuje w przedniej części więcej luzu. Nie jest szerszy, nie jest większy, jednak jest wyraźnie luźniej, swobodniej. Może to ten cieńszy język, może nieco inny krój cholewki czy bardziej elastyczna siateczka. Nie istotne, ważne że jest wygodnie już od pierwszego włożenia stopy do buta.

Tyle. Bardzo dobre, uniwersalne obuwie do biegania w warunkach miejsko- asfaltowej nawierzchni.

Nike Pegasus 36 zostały kupione w sklepie stacjonarnym Nike przez biegamwmiescie.pl
Tekst: biegamwmiescie.pl | Foto: KrzysztofJot.com | biegamwmiescie.pl

Warto przeczytać

Co robić z ciuchami po treningu… czyli jak prać odzież sportową

9 grudnia 2017

Jak prać? O dziwo jest to pytanie, które często pojawia się w dyskusjach na biegowych grupach i forach. Czynność wydaje się banalnie prosta, a jednak stanowi problem dla sporej grupy biegającego społeczeństwa.

12 jesiennych kurtek na każdą pogodę – moje subiektywne propozycje

18 października 2016

Ogrzewanie mieszkań, ciepłe ciuchy na zimę. Grecy takich kosztów nie maja, ale nie mają też frajdy biegania w jesiennej słocie. My musimy pogodzić się z naturą, nie udawać Greka a na jesień i zimę pomyśleć o odpowiednim ubraniu.

Strava – niezastąpiona dla kolarza i doskonała dla biegacza

7 lipca 2016

Aplikacje i platformy społecznościowe, to narzędzia treningowe, bez których dziś trudno sobie wyobrazić tak amatora jak i zawodowca. Jest kilka bardzo popularnych aplikacji, i wokół nich toczy się w większości życie aktywnej społeczności.

Nike Air Zoom Pegasus 33. Sprawdzone w biegu. Recenzja

10 czerwca 2016

Pierwsza para butów z napisem Pegasus pojawiła się w sklepach w roku 1983. Od tamtej pory zmieniło się wiele, ale jedno pozostaje bez zmian. Pegasus to wciąż najbardziej uniwersalny i  najpopularniejszy but treningowy na rynku.

Nie chcesz biegać, może zacznij chodzić. Nordic Walking miniporadnik

4 stycznia 2016

Bieganie to duża przyjemność, to endorfiny, to jedna z najprostszych form rekreacji. Tak. Bieganie to również jedna z najbardziej kontuzjogennych form rekreacji, i nie zawsze możesz biegać.

X-Bionic – bielizna termoaktywna na zimno, na ciepło, na zawsze

30 grudnia 2015

Dziś zacznę nowy cykl prezentujący czołowe marki specjalizujące się w produktach przeznaczonych dla ludzi aktywnych. Sukcesywnie przedstawię kilka najważniejszych, mających wpływ na rozwoju nowoczesnych technologii.

Kurtka jesienna do biegania. W co się ubrać – szafa biegacza vol.5

8 września 2015

Dobra kurtka do biegania. Jeśli szukacie jednej, uniwersalnej – nieprzewiewnej, nieprzemakalnej, oddychającej, ciepłej, takiej która sprawdzi się w jesienne szarugi, a może też zimowe mrozy – kupcie cokolwiek. Dlaczego?

Asics Foot ID. Komputerowe badania stóp.

17 maja 2015

Jeśli Wasza przygoda z bieganiem to coś więcej niż sprint do ruszającego z przystanku autobusu, dobrym i zdrowym krokiem będzie zakup prawidłowo dobranych i dopasowanych do naszej stopy butów biegowych. A nie jest to wcale łatwe zadanie.

Zimne ciuchy na gorące dni – wiosenno letnia szafa vol.2

13 maja 2015

Z dnia na dzień robi się coraz cieplej. Coraz częściej spotykam biegaczy emanujących gołymi torsami. Czy faktycznie jest im chłodniej?.