Index Smart Scale. Inteligentna waga łazienkowa Garmin. Test

17 maja 2017


U mnie często wygląda to tak. Zaspany, w drodze z sypialni do łazienki staję na wadze, ze zdziwieniem obserwuję wyskakujące cyferki, następnie toaleta, śniadanie, telefon do reki, a w nim mam dwie aplikacje w których zapisuję wagę. Po co zapisuję? Jeśli staram się prowadzić zdrowy tryb życia, nie dźwigać zbędnych kilogramów w biegu czy na rowerze, waga to jest informacja dość przydatna. I mam fajny sprzęt, z pięknym wielkim wyświetlaczem, i dobre aplikacje w których można zapisywać wagę (Libra) i wiele innych danych (Scaless PRO). Tylko co z tego, jak lubię zapomnieć co ten piękny ekran pokazywał. To ile dziś było? 84,4 kg czy 84,8 kg?.

s4

Wiem, że są na to sposoby, wagi współpracujące z oprogramowaniem w smartfonach, przesyłające do nich pomiary poprzez BT. Jednak aby wskazania były w miarę wiarygodne, a wszystko działało długo i sprawnie należałoby sięgnąć po urządzenie sprawdzonego producenta, a to już są kwoty powyżej pięciuset złotych. Nie widziałem sensu takiego wydatku, w moim amatorskim sportowym życiu. Czasem jednak zapamiętam, zapiszę i to wystarczy.
Co innego, jak byłaby to waga systemowa. Mam zegarek Garmin, treningi, biegi i wszelka aktywność zapisywana jest na platformie Garmin Connect. Mam podgląd na wszystkie dane poprzez aplikację mobilną, czy stronę www na laptopie. Taka waga która zintegruje się z tymi urządzeniami to byłby skarb.
I tak, czekając na kuriera z nowym zegarkiem do testów, doczekałem się przesyłki zawierającej wagę z logo Garmin. Ładna, inteligentna i dobrze waży. Zainteresowani?

Garmin Index Smart Scale

Jak się nie ma co się lubi, to testuje się wagę. Test wagi, to procedura skomplikowana, wymagająca dużego zaangażowania. Stajesz na wagę, sprawdzasz odczyt. Następnie zjadasz trzy ciastka, zagryzasz kabanosem, znowu stajesz na wagę. Jak przybyło – waga jest ok. Jednak w przypadku tej wagi, warto poświecić jej nieco więcej czasu.

Wygląd /Budowa

Nie wiem, czy to istotna cecha, ale Garmin Index Smart Scale to po prostu bardzo ładna waga. Rzec nawet można – elegancka. Nowoczesny design, szklany panel, aluminiowe dodatki. Waga produkowana w wersji czarnej lub białej. Obie wyglądają efektownie, ja miałem czarną, a czarne szklane powierzchnie są wymagające w utrzymaniu estetycznego wyglądu. Poza tym – same plusy. Może stać na środku salonu, i nie wpływa negatywnie na postrzeganie otoczenia.


Dane techniczne wagi:
Masa: 2,8 kg
Wymiary: 35 cm × 31 cm × 3 cm
Czas pracy baterii do 9 miesięcy / 4 baterie AA (w zestawie)
Obsługa technologii Bluetooth Smart (BLE)
Zgodność z ANT+ (ale modułu nie ma w zestawie)
Wi-Fi – 2,4 GHz 802.11 b/g/n
Dopuszczalna masa: 181,4 kg
W pudełku znajdziemy poza wagą, 4 dodatkowe nóżki do umieszczenia wagi na miękkim grubszym podłożu, np. na dywanie, baterie AA 4 szt. no i instrukcję obsługi.


Index Smart Scale monitoruje najważniejsze parametry masy ciała.
– waga ciała
– BMI
– procent zawartości tkanki tłuszczowej
– procentowa zawartość wody w organizmie
– waga mięsni
– waga kości

Konfiguracja/ Użytkowanie

Instrukcja obsługi wagi wydaje się zbędna, i też tak sądziłem. Nie pamiętam, abym musiał kiedykolwiek czytać instrukcję pralki, lodówki, dvd, telewizora, Forerunnera 920 czy Fenixa 5. A tu niespodzianka, staję na wadze – i poza kilogramami, nic więcej wyświetlacz nie pokazuje. Jeszcze bez instrukcji domyślam się w czym rzecz, i faktycznie tak jest.
Aby uzyskać pełne dane o naszej wadze i pozostałych parametrach, musimy być – uwaga – posiadającym swoje konto, zalogowanym użytkownikiem platformy Garmin Connect. Nie wiem, czy taka informacja jest znana w chwili zakupu, może to kogoś czasem zaskoczyć. To pierwsza uwaga.

Sam proces sparowania ze smartfonem, zakładania konta i konfiguracji jest prosty, przebiega szybko i intuicyjnie. Instalujemy Garmin Connect Mobile (lub już mamy, bo używamy innego urządzenia Garmin) w zakładce Urządzenia Garmin klikamy „Dodaj urządzenie” i postępujemy zgodnie z instrukcjami na ekranie. Cytując instrukcje producenta, wyglada to tak:

Pobieramy na smartfona aplikację mobilną Garmin Connect Mobile.
Uruchamiamy aplikację i zakładamy nowe konto, lub wykorzystujemy dane do logowania z Garmin Connect.
Po zalogowaniu do aplikacji Garmin Connect Mobile rozwijamy dodatkowe opcje (przycisk Więcej dla IOS lub trzy poziome linie dla Android) Z listy wybieramy „Urządzenia Garmin”
W kolejnym ekranie klikamy na znak +, który znajduje się w prawym górnym roku ekranu. Waga musi być włączona. Z listy wybieramy grupę o nazwie Inne, a następnie wybieramy „Index Smart Scale” .Aplikacja automatycznie znajdzie nowe urządzenie.
Wybieramy Tak, czekamy kilka sekund i potwierdzamy synchronizację, klikając na „Gotowe”
W kolejnym etapie należy wprowadzić swoje inicjały (4 litery) oraz podać podstawowe parametry jak płeć i wiek.
W związku z tym, że waga do przesyłania danych wymaga połączenia z siecią Wi-Fi, w kolejnym ekranie zostanie wyświetlona lista sieci bezprzewodowych. Wybieramy naszą sieć, i wpisujemy hasło.

Po kilkunastu/dziesięciu sekundach mamy wagę dodaną i możemy kożystać w pełni z jej inteligencji. Sprawa prosta. Waga automatycznie przesyła wszystkie parametry na platformę Garmin Connect, o ile jest dostęp do sieci WiFi. Jeśli nie – no to sorry, ale nie ma naszych danych zapisanych na platformie GC. Po prostu waga nie ma wbudowanej pamięci, i bez dostępu do sieci WiFi pozostaje znowu karteczka, a my za sześć stówek mamy zwykłą wagę o funkcjonalności tej za 40 PLN z MM. To kolejne zaskoczenie, ale nie ostatnie.

Otóż, jeśli użytkujemy wagę sami, nie ma tematu, jeżeli jednak chcemy, aby służyła w rodzinie czy większej grupie np. team sportowy – każdy potencjalny użytkownik musi mieć swoje konto w Garmin Connect, a my – jako „właściciel” musimy daną osobę zaprosić, i dodać do listy użytkowników. Mało tego, aby tego dokonać, konto zapraszanego nie może mieć statusu „prywatne”, tylko „udostępnione” no i sam zainteresowany musi zaakceptować nasze zaproszenie.
Przypadkowy użytkownik – oczywiście może z wagi skorzystać, ale pozna tylko swoja wagę.
I kolejna uwaga. Kiedy stajemy na wadze, ona „inteligentnie” analizuje nasze parametry (waga/skład/itp.) i automatycznie rozpozna ważoną osobę. Następnie dokonuje pomiarów i przesyła dane przez WiFi do serwisu.
Jeżeli po wejściu na wagę, zostaną wyświetlone inicjały innej osoby, to możemy je przełączyć. Stojąc na wadze podnosimy jedną nogę i delikatnie „stukamy” jedna stopą w panel wagi. Każdorazowe uderzenie przełącza użytkownika, aż wyświetli się nasz nick.


Czy to możliwe, aby waga się pomyliła? Tak. Korzystająca „legalnie” z wagi, posiadająca konto żona, i przypadkowo stający na wadze syn. Mają podobną, różniąca się o kilogram wagę. I co?
Waga myśli, analizuje i wyświetla nick żony. Brak reakcji z naszej strony sprawia, że sugerowany użytkownik zostaje zaakceptowany, waga dokonuje pomiaru i przesyła dane na wybrane konto, nadpisując parametry (ku radości żony, bo jest nagle o kilogram lżejsza :).
I czwarta już chyba, uwaga. Nadpisywanie pomiaru. Otóż dokonany w ciągu doby pomiar może być zapisany w aplikacji tylko jeden. Niby logiczne, ale nie dla zawodowego sportowca, Ten np. chciałby poznać dokładne parametry (np. nawodnienie) przed startem i po. No i niestety. Pomiar przed, zostanie nadpisany pomiarem po, i nie będzie możliwości jego porównania, o ile nie zapisaliśmy go na kartce.
Może kiedyś Garmin to usprawni, bo jest to w moim odczuciu funkcja bardzo potrzebna. Można więc ważyć się „do woli”, ale musimy pamiętać, że w statystykach platformy Garmin Connect pozostanie „ostatnie ważenie” w danym dniu.

Aplikacja mobilna / platforma www

Tu wszystko działa sprawnie i w pełni funkcjonalnie. Możemy do woli przeglądać kolorowe wykresy, analizować i porównywać dane, wyświetlane w dowolnych przedziałach czasowych czy z zastosowaniem wybranych filtrów. Tak wygląda panel Masa w naszym profilu Garmin Connect przeglądany przez stronę www > Garmin Connect PL



Wszystkie dane pomiarów jakie dokonuje waga Index Smart Scale możemy natychmiast, w czasie rzeczywistym odczytać w naszym smartfonie, w aplikacji mobilnej Garmin Connect Mobile


I co z tego wynika.

Dobry gadżet dla dbających o sylwetkę, zapominalskich, nie mających pod ręką notesu. Stajesz na wadze i nic więcej nie robisz, a wiesz, że „tam” wszystko jest zapisane, i to w kilku parametrach. Czy tylko gadżet? Nie, to pomocne narzędzie dla osób dbających o zdrowy, sprawny organizm. Gorzej, gdy nie mamy w zasięgu sieci WiFi. Wtedy te 600 zł traci trochę na wadze :).  Ale, że dziś powszechność dostępu do sieci WiFi jest już normą, to wygoda, ergonomia i prostota użytkowania, plus szyk i uroda swoją ceną mają.
Czy ta cena jest adekwatna do korzyści jakie daje Garmin Index Smart Scale – każdy musi oszacować to na swój sposób. Ja bardzo się do niej przyzwyczaiłem – nie odeśle, pogadam z Garmin’em, może mają tanio na zbyciu 🙂

garmin

Warto przeczytać

W co się ubrać do biegania – Jesienno zimowa szafa vol.2

26 grudnia 2015

Zapraszam do odświeżonego wpisu z grudnia 2014 r. To temat ciągle żywy i aktualny. Został uzupełniony o kilka nowych informacji, jednak „podstawa przekazu” nie uległa zmianie.

Asics Foot ID. Komputerowe badania stóp.

17 maja 2015

Jeśli Wasza przygoda z bieganiem to coś więcej niż sprint do ruszającego z przystanku autobusu, dobrym i zdrowym krokiem będzie zakup prawidłowo dobranych i dopasowanych do naszej stopy butów biegowych. A nie jest to wcale łatwe zadanie.

Bluza Adidas Ultra Jacket – dobra wiatrówka na wiosnę i jesień

14 kwietnia 2015

Co można napisać o lekkiej, cienkiej wiatrówce. Zawartość i budowa tego „akcesorium” jest zdecydowanie mniej skomplikowana niż zegarek z GPS’em. Że jest lekka, cienka?. Tak – jest i cienka, i lekka. To tyle. A bardziej zainteresowanych szczegółami – zapraszam.

Bluza Adidas Climaheat. Ciepły ciuch na zimne dni.

30 stycznia 2015

Miałem napisać kilka słów o bluzie Adidas Climaheat, i kiedy wreszcie znalazłem na to czas, aby tekst zawierał szczegółowe dane producenta, w poszukiwaniu materiałów wybrałem opcję najprostszą z możliwych – wpisałem szukaną frazę climaheat w wyszukiwarkę Google.

Pierwszy zimowy tydzień. Test – biegowa odzież sprawdzona…w biegu

28 grudnia 2014

Mając więcej wolnego czasu, bo świąteczny weekend trwa i trwa – sprawdziłem, tak na wszelki wypadek – czy te ubraniowe rady sprawdzają się, i wykorzystując mroźną aurę „zbadałem” słuszność kilku koncepcji co do ubioru.