Garmin Forerunner 735XT. Multisportowy profesjonalista w klasie średniej

19 listopada 2016

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016-09-242
Przyznam Wam, że ten tekst (nie odważę się nazwać go testem) miał ukazać się dwa miesiące temu. Ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Takie jest życie. Banał, który potrafi sporo namieszać. Te dwa miesiące mocno wybiły mnie z biegowego rytmu,  Nigdy nie dzieliłem się z czytelnikami „w sieci” sprawami z prywatnej sfery życia, więc po prostu wybaczcie to dłuższe milczenie.

Dziś, po nieomal ośmiu tygodniach od czasu, kiedy ostatni raz miałem na ręce FR735XT moje podejście do tematu jest pozbawione drobnych szczegółów, na które chciałem zwrócić uwagę, a które z biegiem czasu umknęły z mojej pamięci. FR735XT wielkością i budową przypomina inne modele zegarków Garmin przeznaczonych dla biegaczy. Zewnętrznie – nieomal wierna kopia FR235 czy FR630. To również obecnie najmniejszy i najlżejszy zegarek multisportowy, który spełnia wymagania triathlonistów.
forerunner-735xt-0
Ilustruje materiał zdjęciami i screenami wykresów z odczytu danych. Na nich można zauważyć różnice w reakcji pomiaru tętna, z opcji nadgarstka w FR735XT i z pasa piersiowego w przypadku FR920XT. Dzięki rozbudowanemu oprogramowaniu, poza funkcjami sportowymi zegarek może pełnić rolę modnego i coraz popularniejszego smartwatch’a, co czyni go urządzeniem bardzo przydatnym nie tylko podczas uprawiania aktywności, ale i w życiu codziennym.

Garmin Forerunner FR735XT

Po otwarciu pudełka, naprawdę trudno to maleństwo uznać za topowy model zegarka sportowego. Mały, lekki, i do bólu plastikowy. Błyskawicznie przypomniałem sobie opinie z Internetu o „dziecięcej zabawce”. Faktycznie zegarek jest w całości wykonany z tworzyw sztucznych, przez co wydaje się delikatny, i dzięki czemu jest niezwykle lekki. Jednak zastosowane tworzywa są wytrzymałe i solidne. Egzemplarz zegarka, testowany przez wiele tygodni nie miał żadnych oznak używania i zniszczenia.

Budowa / wygląd

Wszechobecne tworzywa sztuczne, żadnego elementu wskazującego na jakikolwiek rodowód klasy wyższej, do czego obligowałaby cena. FR630 wygląda lepiej i solidniej, dzięki metalowym przyciskom. Nie wiem, dlaczego nie można ich było dać w tym modelu, ale „design, look, klasa i styl” to nie są słowa, które nasuwają się na widok tego zegarka. Jednak mimo pozornie delikatnej budowy i niewielkich rozmiarów, zegarek spełnia wszelkie wymagania.

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_1003_02331

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_1003_02344

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_1003_02369

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_1003_02352

735

Plastik jest trwały, nie stwierdziłem podatności na przypadkowe uszkodzenia, pasek jest solidny, a minimalna waga zegarka – kiedy się z nią, a raczej z jej brakiem oswoimy i zaprzyjaźnimy – staje się dużym argumentem za. Po kilkunastu kilometrach biegu, zwłaszcza w upalnym dniu, ta lekkość będzie już postrzegana, jak spora zaleta. Zegarka nie czuje się na ręce, jego wielkość i waga stają się cechą bardzo pozytywną. Zakładając inny zegarek zadawałem sobie pytanie – po cholerę to dźwigać? Przyciski działają pewnie, z wyraźnym, wyczuwalnym skokiem. Czytnik optyczny nie uwiera, nie uciska w rękę, działa dobrze i dokładnie nawet jeśli pasek jest zapięty z delikatnym luzem na obwodzie.

Ekran / czytelność

Nie przepadam za dotykowym ekranem w FR630, więc tradycyjna obsługa przyciskami miała być cechą „na plus” w odniesieniu do tego modelu. Mniejszy i lżejszy od Fenix3, a tak samo wielofunkcyjny… No niestety, tu byłem w błędzie. Ekran nie jest już pełnym okręgiem, na górze i dole wyświetlacza są proste krawędzie, co zmniejsza jego wielkość i ogranicza pole wyświetlanych informacji. Na plus grubsza, a co za tym idzie bardziej czytelna czcionka cyfr. Dla mnie przydatna cecha, bo ultracienkie cyfry Feniksa bywały czasem słabo widoczne. Kolory wyświetlane na ekranie dają się rozróżnić, choć jak na dzisiejsze standardy oczekiwałbym więcej. Domyślam się, że jest to spowodowane energooszczędnością wyświetlacza i cechą konieczną która sprawia, że możemy odczytać wyświetlane dane również bez użycia podświetlenia ekranu. Czytelność ekranu jest bardzo dobra, Bez względu na porę i pogodę. Jasność, kontrast – wszystko bez zarzutu, zawsze zobaczymy wskazania wyświetlane na ekranie.

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_0924_01818

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_1003_02334

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_1003_02375
Podświetlenie nie odbiega od standardów, przypomina to z FR630 niż F3. Jest ograniczone w opcjach ustawień, a z „automatu” jest dość nerwowe i reaguje często w chwilach, kiedy tego nie oczekujemy. Natomiast podczas biegu zdarzało się, że automatyczne podświetlenie… zawodziło. Pewniejszym było wybrać opcję uruchamiania przyciskiem.

Obsługa / Menu

To Garmin opracował do perfekcji. Tu jest wszystko jasne i proste od pierwszej chwili, kiedy weźmiemy zegarek do reki. Nowy zegarek, nowe funkcje – a bez instrukcji, każdy powinien poradzić sobie z obsługą po kilku minutach przeglądania menu zegarka. Wszystko logicznie poukładane, ale niestety, mimo że to najnowszy zegarek Garmin, pozbawiony wielu funkcjonalności znanych z F3HR. Można tylko powiedzieć – szkoda. Na początku byłem przekonany, że to bardzo podobne zegarki, różniące się głównie wyglądem i budową. Jest jednak inaczej. FR735XT to znacząco mniej funkcji, opcji i możliwości. Mniej ekranów (cztery a dziesięć robi różnicę), mniej widżetów, już nie tak przyjazna obsługa, brak możliwości przypisania funkcji do przycisków i znów nie mogę powrócić do ekranu startowego jednym przyciskiem, tylko milion kliknięć jak w 920XT. Niestety, w opcjach ustawień ekran ma możliwość wybrania tylko po jednym układzie dla trzech i czterech pól danych.

Pomiar optyczny HR

Mimo, że nie jestem fanem tego typu pomiarów, i nie widzę jak na razie sensu takich rozwiązań, muszę uczciwie napisać, że FR735XT daje najlepsze wyniki ze znanych mi dotychczas zegarków z czujnikiem nadgarstkowym. Pomiar optyczny w tym zegarku realizowany jest za pomocą technologii Elevate, i ma swoje indywidualne cechy. Krzywa przebiega inaczej niż pomiar z pasa piersiowego, jednak szczytowe wartości do pewnego czasu są bardzo zbliżone i nie odbiegają wynikami od granicy błędu.
Kiedy przeanalizujemy wykresy – widać zdecydowanie inne reakcje obu metod pomiarowych. Odczyt tętna z nadgarstka jest bardziej „poszarpany” linie zapisu są bardziej nerwowe, zupełnie odwrotnie do reakcji GPS – gdzie wyrysowane linie są obłe, co wskazuje na wolniejsze reakcje na zmiany tępa.

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_1003_02348

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016-09-25-164

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016-09-25-163

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016-09-25-131

 

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016-09-25-161

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016-09-25-162

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_1003_02375

 

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016-09-252

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016-09-25-141

Większe przekłamania zaczynają się przy wyższych wskazaniach tętna i gwałtownych zmianach tępa. Miałem też przypadki całkowicie absurdalnych odczytów, jednak w codziennym monitorowaniu aktywności pomiar optyczny HR zapewnia stały i w miarę wiarygodny dopływ danych do analizy. Na szczęście zawsze możemy skorzystać z opcji pomiaru z pasa piersiowego, bez względu na czas i pogodę. Zegarek po zapięciu pasa sam wykrywa go automatycznie, możemy tez ręcznie wybrać i wskazać źródło pomiaru.

Dokładność GPS

I to jest pierwszy duży „och, ach” na temat tego modelu. Po przygodach z FR620 funkcja dokładności wskazań GPS jest dla mnie jedną z kluczowych. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z licznych uwarunkowań, jakie maja wpływ na dokładność wskazań GPS. Oswoiłem się z tym, że raz na jakiś czas, nawet codziennie precyzyjnie rysujący ślad zegarek potrafi, zaskoczyć wykresem przebytej drogi. A do działania modułu GPS w Forerunner 735XT nie mam żadnych zastrzeżeń.

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_gps-735-920

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_gps-735-9201

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_gps-735-9202

Pochmurne dni, wysoki las i precyzyjnie narysowany ślad treningu. Sygnał, czyli łapanie fixa – kilka sekund. Nigdy nie dłużej niż 5-7-8. To jest dobry wynik. Nie można oczekiwać wiele więcej i lepiej, od urządzenia klasy cywilnej. Z moich obserwacji podczas wszystkich treningów przeprowadzonych z Forerunner 735XT to był/jest zegarek o najlepszych wskazaniach co do GPS z obecnie produkowanych modeli Garmin. Pewniejszy, bardziej precyzyjny tak od F3 jak i od 920XT.

Reakcje na zmiany tępa – spoglądnijcie wyżej, tak na wykresach  są krzywe tętna i tempa. Moim zdaniem Fr735XT reaguje mało precyzyjnie na szybkie zmiany tępa biegu. Albo krzywa ma zbyt dużą amplitudę, co wskazuje na długie stabilizowanie się danych pomiarowych, albo reakcja jest za długa i niedokładna.

Aplikacje/ aktywności /Powiadomienia / funkcje smartwatch

Połączę te działy, bo właściwie jest tu wszystko co moda i czas wymagają na nowoczesnym sportowym zegarku. Wystarczy przeczytać wcześniejsze teksty o Fenix 3 lub Forerunner 630. Pełne wsparcie Garmin Connect, aplikacje IQ, komunikacja ze smartfonem, synchronizacja danych, treningów, odczyt z kalendarza, powiadomienia o połączeniach, odczyt wiadomości email, sms. Można powiedzieć że to już standard, i nabywca oczekuje takiej funkcjonalności w nowoczesnym urządzeniu. Jak dużo funkcji, to trafiają się mniejsze i większe błędy w oprogramowaniu. Toteż zegarek miewa kaprysy, ale nie ma – a przynajmniej w moim przypadku – nie miało wpływu na dokładność danych. Ale przykładowo uparcie twierdzi, że jest brak połączenia ze smartfonem, mimo że komunikuje się z nim, i synchronizuje dane.

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_0924_01808

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_0924_01846

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_0924_01839

To są błędy wynikające z oprogramowania, takie błędy usuwa się poprzez aktualizacje, ważne aby hardware spełniał oczekiwania nabywcy, a w przypadku FR735XT wszystko co umieszczono w tej lekkiej małej obudowie, sprawuje się na piątkę. O ładowaniu baterii można przypadkowo zapomnieć, bo wystarczy to robić raz na siedem do dziesięciu dni, i to wtedy, kiedy używamy czujnika optycznego.

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_1003_02339

garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_0924_01835

Nie powiem, że jest – zwłaszcza w wersji czarnej – ładny, ciekawy, czy powalający swym wyglądem. Choć wersja Frost/Midnight Blue potrafi zwrócić uwagę i gdybym miał wybierać – to ten niebieski ma w sobie „to coś”. Ale pomijając kwestię wyglądu (który nie jest miernikiem jakości zegarka) – FR735XT jest funkcjonalny i sprawdza się tak w codziennej aktywności, jak i w profesjonalnym uprawianiu sportu. Do tego mały i lekki – stąd często widuję go na damskich nadgarstkach i to głównie w wersji Frost-Blue.
Dzięki optycznemu pomiarowi pulsu z nadgarstka, możemy w łatwy i wygodny sposób całą dobę monitorować parametry organizmu. Nie wiem, czy jest to faktycznie aż ta ważne i potrzebne. Ale… taki mamy trend. Producenci wmawiają nam, że to niezbędne, choć medale olimpijskie i rekordy świata zdobywano również w czasach, kiedy nie znaliśmy wartości swojego tętna podczas zakupu nowych butów.

Gdybym miał podjąć decyzję – pomiar optyczny HR czy barometr? Ultralekkie urządzenie pomiarowe do biegania, jazdy na rowerze i pływania, czy multifunkcyjna cegła? (która swój urok ma) – to decyzja nie była by łatwa. Feniks 3 (w wersji podstawowej bez optycznego HR) jest tańszy od Forerunner 735XT. Na pytanie co wybrać, który kupić… odpowiedź nie jest łatwa i jednoznaczna.

Tekst: biegamwmiescie.pl  Foto: sportfoto.com.pl | krzysztofjot.com |
garmin_forerunner_735xt_test_biegamwmiescie-pl_2016_0924_01815

xt

Warto przeczytać

W co się ubrać do biegania – Jesienno zimowa szafa vol.2

26 grudnia 2015

Zapraszam do odświeżonego wpisu z grudnia 2014 r. To temat ciągle żywy i aktualny. Został uzupełniony o kilka nowych informacji, jednak „podstawa przekazu” nie uległa zmianie.

Asics Foot ID. Komputerowe badania stóp.

17 maja 2015

Jeśli Wasza przygoda z bieganiem to coś więcej niż sprint do ruszającego z przystanku autobusu, dobrym i zdrowym krokiem będzie zakup prawidłowo dobranych i dopasowanych do naszej stopy butów biegowych. A nie jest to wcale łatwe zadanie.

Bluza Adidas Ultra Jacket – dobra wiatrówka na wiosnę i jesień

14 kwietnia 2015

Co można napisać o lekkiej, cienkiej wiatrówce. Zawartość i budowa tego „akcesorium” jest zdecydowanie mniej skomplikowana niż zegarek z GPS’em. Że jest lekka, cienka?. Tak – jest i cienka, i lekka. To tyle. A bardziej zainteresowanych szczegółami – zapraszam.

Bluza Adidas Climaheat. Ciepły ciuch na zimne dni.

30 stycznia 2015

Miałem napisać kilka słów o bluzie Adidas Climaheat, i kiedy wreszcie znalazłem na to czas, aby tekst zawierał szczegółowe dane producenta, w poszukiwaniu materiałów wybrałem opcję najprostszą z możliwych – wpisałem szukaną frazę climaheat w wyszukiwarkę Google.

Pierwszy zimowy tydzień. Test – biegowa odzież sprawdzona…w biegu

28 grudnia 2014

Mając więcej wolnego czasu, bo świąteczny weekend trwa i trwa – sprawdziłem, tak na wszelki wypadek – czy te ubraniowe rady sprawdzają się, i wykorzystując mroźną aurę „zbadałem” słuszność kilku koncepcji co do ubioru.