Garmin Forerunner 630. Realny sprawdzian funkcjonalności

2 sierpnia 2016

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl-2016_0725_0364a
Nowa generacja pomiarów dynamiki biegu i parametrów fizjologicznych oraz kompatybilność z platformą Connect IQ sprawiają, że żaden biegacz poważnie traktujący ten sport i interesujący się analizą danych o wydajności swojego organizmu, nie może się bez niego obyć.” – tak podczas premierowego pokazu zegarka mówił Jakub Szałamacha, Marketing Manager Garmin Polska. Ja słyszę często „do biegania wystarczy mi telefon i Endomondo”. Tak. Faktycznie. Biegacz ze smartfonem na ramieniu to bardzo popularny widok. Ale nie jest to wygodne i ergonomiczne rozwiązanie. Wiele osób powie „wystarczy zegarek z GPS’em, aby pokazał tempo i dystans”. Tak. To wystarczy, aby biegać, trenować. Na nadgarstkach wielu świetnych biegaczy widuję najprostsze zegarki z podstawowymi pomiarami. Im to wystarczy, bo oni maja jeszcze trenerów, mają sztab szkoleniowy, mają dostęp do bardziej profesjonalnych pomiarów wtedy, kiedy jest im to potrzebne.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2014_0622_0454

630

Moim zdaniem, żaden poważnie myślący o swojej karierze sportowiec, a zwłaszcza profesjonalista nie trenuje bez specjalistycznych badań wydolnościowych, wykonywanych cyklicznie i regularnie w laboratoriach diagnostyki sportowej. Dane z zegarka są pewnego rodzaju punktem odniesienia. I czy to profesjonalista, czy amator – z tych danych korzyści wyciągnie, ale jak nie chce, nie musi ich skrupulatnie analizować. Ale wiem z rozmów, z wiadomości, z Waszych maili, że te kolorowe wykresy i tabelki potrafią niejednego amatora zmobilizować, zachęcić, zmotywować do regularnych i przemyślanych treningów.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016-07-12-14

I tu miał zaczynać się zapowiadany tytułem opis funkcjonalności zegarka, ale rozważmy jeszcze przez chwilę, czy posiadanie takiego sprzętu ma sens, i jest uzasadnione? Czy, aby po prostu „iść pobiegać”, sensownym jest zakupu zaawansowanego, i dość drogiego urządzenia? Czy to nie jest tylko zbędny gadżet? Gdyby nie cena, napisałbym – tak. Mam jednak świadomość, że wielu z Was zadaje sobie pytanie – czy warto?

To jeszcze chwila zastanowienia. Zegarek zazwyczaj kupuje się raz na kilka, może nawet na kilkanaście lat. Biegasz, i chciałbyś biegać więcej, lepiej. Gdzieś tam wewnętrznie, każdy z nas chce poprawiać czasy, życiowe rekordy, technikę biegu. Nawet jak mówi, że mu na tym nie zależy, to jednak sprawdza czas, wyniki, postępy. Aby to osiągnąć, musimy panować nad treningami, nad ich planowaniem, analizą. A nie jest to proste zadanie dla amatora. To generalnie nie jest zadanie dla amatora. Ale wiadomo „Polaku lecz się sam” więc tym bardziej trenuj sam. Większość z nas nie ma trenerów, czasu na kluby sportowe, spotkania ze specjalistami, którzy pomogą nam w opracowaniu planu treningowego.
Może się okazać, że inwestycja w zaawansowany zegarek, jest wyjściem dobrym i rozwojowym. Zegarek nie tylko pokazuje tempo i dystans, ale dzięki skomplikowanym algorytmom obliczeniowym, analizuje parametry naszego biegu, przekazując dane, które jeśli tylko będziemy mieli ochotę wykorzystać, pomogą nam w samodzielnym kontrolowaniu postępów treningowych. Nawet największy laik ogarnie temat. Potrafi dane z zegarka przeglądnąć na ekranie smartfona czy laptopa. Robiąc to uważnie i systematycznie, wpatrując się w liczne kolorowe kropki, tabelki, wykresy po pewnym czasie zauważy zależność pomiędzy współczynnikiem VO2Max, a wynikiem na mecie. I czy kadencja wpływa na tempo i długość kroku. Te wykresy zostają w pamięci.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_003

Kiedy wychodzę pobiegać swoimi ulubionymi miejskimi szlakami – przypominam sobie o nich. Zaczynam kontrolować kadencję, myśleć o tym, aby odbicie było szybkie i dynamiczne, bo mam w pamięci te kolorowe kropki na wykresie. I staram się, aby te wskazania były coraz lepsze.

Nie traktuję pomiaru z zegarka w kategoriach wyniku medycznego. Nie wierzę, aby parametry jak VO2Max, a tym bardziej próg mleczanowy były zgodne z wynikiem laboratoryjnym, ale jeśli używamy zegarka systematycznie, te dane są pewnym i wiarygodnym punktem odniesienia. Mimo, że jestem „amatorem” analiza licznych danych o parametrach biegu, nie stanowi wielkiego wyzwania, a znacząco poprawiła moje osiągnięcia. Wiem, że mam lepszą wydolność, lepszą technikę. Jestem lepszym biegaczem niż trzy, cztery lata temu, kiedy zaczynałem regularnie biegać.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0709_1411

920-630

Wracając do tematu. Kupiłem FR920XT bo wtedy „miał to, czego nie miały inne modele”. Tak naprawdę był mi zbędny. Nie pływam i nigdy nie wykorzystam tej funkcjonalności. Prawdopodobnie nie będę też miał zaawansowanych mierników mocy na rowerze, z którymi współpracuje ten model, więc zakup 920 był świadomym „przerostem formy nad treścią”. Dziś topowy w hierarchii numerycznej 920XT jest tańszy niż niższe modele jak FR735XT, a nawet FR630. Tu pojawia się pytanie, które bardzo często od Was dostaję – co kupić? wybrać Forerunner 920XT czy FR630?

Model Forerunner 630 nie jest już nowością, jednak w naszej rzeczywistości trudno czasem mieć dostęp równolegle do kilku modeli, i mieć możliwość ich porównania. Zanim zdecydujemy się na zakup, nurtuje nas to jak sprawuje się ekran dotykowy, i czy jest czytelny. Czy GPS nie sprawia kłopotów, czy jest precyzyjny? Jak wygląda jego użytkowanie w praktyce? W porównaniu z 920XT? To w sposób prosty i trochę obrazkowo-fotograficzny przyglądnijmy się, jakie są najważniejsze funkcje, podobieństwa i różnice a może to pozwoli w łatwiejszym dokonaniu wyboru.

Garmin Forerunner 630

Sportowy zegarek z GPS oferujący zaawansowane funkcje pomiarowe dla biegaczy i podstawowe dla cyklu ROWER. Zegarek ma kolorowy dość duży kolorowy wyświetlacz (31mm) i jest paskudnie plastikowy, ale fantastycznie lekki, wręcz niewyczuwalny na nadgarstku, i wbrew swej „plastikowatości” – bardzo solidny. FR630 zawiera moduły antenowe ANT+, BT i WiFi. Jest wodoodporny, a jego kolorowy ekran jest dotykowy. Moduł GPS wspiera system GLONASS, a gęstość zapisu „śladu GPS” możemy ustawiać w opcjach, w celu wydłużenia pracy baterii zegarka. Opcjonalny w zestawie pasek do pomiaru tętna HRM4-RUN oferuje zaawansowany pomiar dynamiki biegu, podając sześć parametrów:
Rytm – to liczba kroków na minutę
Odchylenie pionowe – wysokość odbicia podczas biegu, pionowy ruch tułowia dla każdego kroku, mierzony w centymetrach
Czas kontaktu z podłożem – czas, przez jaki stopa ma kontakt z powierzchnią ziemi podczas biegu w milisekundach
Bilans czasu kontaktu z podłożem – bilans czasu kontaktu lewej/prawej nogi z podłożem podczas biegu podana w procentach
Długość kroku – odległość od jednego zetknięcia nogi z podłożem do następnego, mierzona w metrach.
Odchylenie do długości – stosunek wartości odchylenia pionowego do długości kroku (wyświetlany w procentach). Niższa liczba oznacza lepszą formę.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0724_0132

Zegarek dostarcza zaawansowanych danych odnośnie tętna i związanych z tym analiz pomiarowych jak pułap tlenowy, próg mleczanowy, natężenie wysiłku, szacunkowe czasu odpoczynku, przewidywane czasy dla wyścigów. Takie dane pozwalają lepiej zrozumieć swój organizm, i odpowiednio trenować.
próg mleczanowy oszacowanie poziomu wysiłku, przy którym dochodzi do gwałtownego wzrostu zmęczenia odbijającego się na tętnie i tempie
natężenie wysiłku mierzy zmienność tętna w celu oceny ogólnego poziomu zmęczenia biegacza przed rozpoczęciem biegu
przygotowanie wydolnościowe podczas biegu zegarek analizuje tempo, tętno i jego zmienność, aby zbadać w czasie rzeczywistym aktualną wydolność użytkownika

Forerunner 630 posiada wieli funkcji typowego SmartWatcha, jak powiadomienia, odczyt wiadomości, przeglądanie kalendarza, widżet pogody, czy sterowania odtwarzaczem muzycznym w telefonie. Zegarek obsługujemy poprzez ekran dotykowy, cztery przyciski fizyczne umieszczone po bokach koperty, oraz jeden pojemnościowy na dole ekranu, służący do wywoływania MENU. Zegarek jest wodoodporny do 5ATM.

Tyle podstawowych informacji „katalogowych”. Mnie bardziej interesowało to, jak te wszystkie funkcje sprawują się w codziennym użytkowaniu.

EKRAN wielkość, czytelność, ekranu

Jednym z powodów wymiany FR620 był jego bardzo mały ekran. Noszę okulary, nie mam najlepszego wzroku i miewałem problemy z odczytem danych podczas biegu. FR920XT oferuje duży czytelny wyświetlacz, który idealnie sprawdza się podczas aktywności i dla mnie jest to kluczowe kryterium.

Spotykam opinie o ciemnym ekranie FR630, ze spłowiałymi kolorami. Sam krytykowałem różnicę w kolorach z reklamy i tych realnych na ekranie FR620. Jak wygląda ta kwestia w odniesieniu do modelu FR630? Używam na co dzień smartfonów Samsunga, Note 5 i Galaxy S7. To najlepsze ekrany na rynku multi-smart-gadżetów. I na pewno nie miałem problemów z odróżnieniem kolorów na ekranie FR630. Faktycznie, ten ekran nie oszałamia kolorami jak Amoled. Ale jest dobrze widoczny i czytelny non stop, oferując przy tym niewielkie zużycie energii. Kolory na ekranie Forerunner 630 są bardziej nasycone, i mają lepszy kontrast niż te w poprzednim modelu. Moim zdaniem, są odpowiednie do zakładanej funkcjonalności. Nie powalają soczystością, ale zapewniam, że ekran jest czytelny w każdych warunkach.
Bywa, że biegamy w nocy, w ciemnych miejscach, a grupa biegnących to setki osób. Wyobrażacie sobie reakcje oczu na setki świecących Amoledów? Na zdjęciach zobaczycie ekran sfotografowany w pełnym słońcu. Bez kombinacji w programach graficznych. Myślę, że to najlepszy komentarz do zagadnienia czytelności ekranu.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0725_0305

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0725_0300

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0725_0298

Tylko wbiegając w plamę cienia na jasnym asfalcie, w słoneczny dzień przez chwilę wzrok nie był w stanie odczytać informacji z ekranu. Z 920XT przeczytałem – ekran jest nieco jaśniejszy, daje większy kontrast. Sama przejrzystość wyświetlanych danych jest bardzo dobra. Każdy, kto weźmie do ręki te dwa zegarki, powie w pierwszej chwili, że ekran 630 jest mniejszy niż 920. Na kolejnych zdjęciach zobaczycie, że w układzie 4 pól, to FR630 jest bardziej czytelne. Szkoda, że trzy pola są tylko w układzie 1+1+1 bo na okrągłym ekranie idealnym byłaby opcja ustawienia pól 1+2. Cztery pola 1+2+1 czyta się na ekranie FR630 lepiej niż układ 2+2 w 920XT.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0709_1408

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0709_1407

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0709_1405
Podświetlenie. Wiele opcji ustawień, od manualnego do automatycznego w pełni funkcjonalnego, reagującego na ruch i zatrzymanie reki, na „ciągle włączone” skończywszy.
Obsługa dotykowa. W czasie aktywności bezproblemowa, choć bywały przypadki powolnej reakcji, wymagało to powtórzenia ruchu. Czasem udawało się przewinąć dwa, zamiast jednego ekranu. Miałem sporadycznie problem z wejściem w „menu” poprzez dotykowy przycisk pojemnościowy na dole ekranu. Egzemplarz, który miałem do dyspozycji był „sztuką testową” eksploatowaną od prawie roku, bez wielkiego poszanowania przez co najmniej kilkunastu użytkowników. Mam podejrzenia, że rysa na ekranie była chyba pęknięciem, co mogło mieć wpływ na działanie. Raz dopadł mnie intensywny deszcz na trasie treningu, i wtedy pojawiły się problemy z obsługą mokrego ekranu.
garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0329_0326
Wiem też, że z każdą aktualizacją temat obsługi ekranu jest modyfikowany, z różnymi skutkami. Czyli raz jest lepiej, raz znowu gorzej. Można przyjąć, że finalnie będzie dobrze, choć to już nieomal rok od premiery. Ogólnie czułość ekranu dotykowego wypadła nieco gorzej niż w modelu FR620. Tam jak pamiętam, była opcja konfiguracji czułości dotyku. Tu nie znalazłem takiej informacji, ale zwracam też uwagę, że ja bawiłem się w ciągłe zmiany ustawień pól, ekranów, więc generalnie „majstrowałem” przy ekranie non stop.
W normalnej nazwijmy to „sportowej” eksploatacji nie miałem żadnych kłopotów z obsługą dotykową. Nawet podczas jazdy na rowerze z zapiętym zegarkiem w uchwycie na kierownicy, byłem w stanie bez problemu zmienić ustawienia i wybór pól ekranów, nie przerywając jazdy. Nie sądzę, aby były powody do narzekania na obsługę ekranu. W codziennej eksploatacji, aby uniknąć przypadkowych reakcji ekranu jest dostępna szybka i łatwa blokada przyciskiem – wystarczy go nieco dłużej przytrzymać.

GPS dokładność rysowania śladu, reakcja na zmiany tempa

To pierwsze pytanie, gdy pojawia się nowy zegarek. Ta funkcja stanowi największe wyzwanie dla producentów, ona wpływa na opinie klientów o produkcie. Po wielu biegach, jazdach na rowerze, w dni słoneczne, pochmurne a nawet bardzo deszczowe, w zabudowie miejskiej jak i pod wysokimi drzewami gęstego lasu, moim zdaniem od czasu zmiany dostawcy modułów dla zegarków Garmin z SIRFStar na MEDIATek to najlepiej rysowany ślad. Mówiąc ostrożnie – jeden z najlepszych.

Rysowanie śladu. Zarówno FR630 jak i FR920XT generują niewielkie błędy wskazań, ale widać to na bardzo dużych zbliżeniach mapy. Nie miałem przypadków wędrówek po dachach, czy przez środek zbiorników wodnych. Małe przekłamania są. Kiedy jeden prowadzi idealnie po ścieżce, drugi lekko z boku, mniej precyzyjnie. Jednak nie ma reguły i stałej zależności pomiędzy wskazaniami. Na drugi dzień sytuacja jest odmienna, precyzja śladu wskazuje innego lidera. Może dla osób obeznanych z technologią i zasadą działania systemów GPS są to zjawiska wytłumaczalne logicznie, matematycznie i fizycznie, ja nie potrafię wskazać zależności w tym, co powoduje odejście od linii realnego biegu jednego dnia, a drugiego ślad precyzyjny jak laser.

Na pytanie o GPS bez wahania odpowiem, że ten w FR630 jest bez zastrzeżeń. Gdybym miał wybierać pomiędzy 630 a 920 – trudno byłoby wskazać zwycięzcę. Dodam, że nie używałem systemu GLONASS. No i nie wspominam nawet o łapaniu fixa. To dzieje się w obu modelach błyskawicznie. Włączam zegarek, pojawia się natychmiast komunikat „czujnik HR podłączony” i drugi „sygnał GPS”. Razem 5- 10 sekund, może dwa razy przy fatalnej pogodzie i zmianie lokalizacji czekałem 15 sekund.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016-07-12-13

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016-07-12-134

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_001

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016-071213

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016-07-12-139

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_20160724-1610

Reakcja na zmiany tempa. FR630 i 920XT mają odmienne podejście do tego zagadnienia. Która opcja jest lepsza – kwestia stylu biegania i treningów. Jeden ma wykres nerwowy, drugi wygładzony, powolnie reaguje na zmiany tempa. Jeśli biegnę dłuższy czas 4.00 km/min i zwalniam na 5.00km/min to FR630 biegnie jeszcze jakiś czas 4.00. W tym czasie wskazania FR920XT wędrują na 6.30, na 7.15 na 5.30 aby stabilizować się na 5.00. Forerunner 630 gdzieś w czasie 5.30 na ekranie dziewięćsetdwudziestki pokaże 4.45 i powoli ustabilizuje na 5.00. Moje wnioski są niestety takie, że tempo chwilowe nie nadaje się do opierania treningu na nim. Zarówno w 920 jak w 630. Używam wskazań tempa okrążenia. Mnie to w zupełności wystarcza. Jednak do zaawansowanych treningów interwałowych, szybkościowych, moim zdaniem wskazane jest zastosowanie Footpoda.

Ergonomia, obsługa, dodatkowe funkcje i aplikacje.

Po zmianie FR620 na 920XT przez kilka treningów błądziłem palcami po ekranie, brakowało mi szybkiej dotykowej obsługi. Przyzwyczaiłem się do klawiszologii 920XT, dziś nie wyobrażam sobie innej, wygodniejszej obsługi ekranów jak dużymi ergonomicznie ułożonymi przyciskami z prawej strony. Patrząc na nowego FR735XT trochę obawiam się układu przycisków do zmiany ekranów podczas aktywności, po lewej stronie wyświetlacza. Natomiast FR630 obsługuje się wyjątkowo ergonomicznie. Oczywiście, mając oba zegarki na ręce zamiast zmienić ekran robiłem kolejny LAP, ale to pierwsze dwa, trzy biegi.
Jaka to wygoda, móc szybko włączyć/wyłączyć połączenie BT. Są opcje w 920XT których włączenie i powrót do ekranu startowego wymaga 15-18 kliknięć w przyciski. Forerunner 630 daje łatwiejszy, czyli szybszy dostęp do opcji, aplikacji, ustawień. Funkcje SmartWatcha działają idealnie.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_002

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0724_0153

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0725_0277

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016-07-27-15

Błyskawicznie sparowałem zegarek ze smartfonem. Synchronizacja była płynna, i po pierwszym połączeniu bezobsługowa. Używałem urządzeń na Androidzie 6.0.1 i współpraca pomiędzy nimi a zegarkiem była wzorowa. Świetnie działające „Powiadomienia”. Na ekranie FR630 przeczytamy pełne wiadomości e-mail, SMS czy inne skonfigurowane aplikacje. W czasie aktywności powiadomienia pokazują się na kilka sekund na górnej części pierwszego pola ekranu, tak jak w 920XT, ale kiedy FR630 jest w normalnym trybie zegarka – komunikaty czytamy komfortowo na całym ekranie. Funkcja powiadomień jest w modelu FR630 znacznie ulepszona i rozwinięta w odniesieniu do starszych modeli, dzięki czemu jest ona faktycznie użyteczna i pomocna podczas aktywności. Przykładowo, mając sparowany z zegarkiem telefon, do którego mamy podłączone słuchawki możemy połączenie przyjąć lub odrzucić z pozycji ekranu. Dotyczy to również widżetu „MUZYKA” który z pozycji ekranu pozwala na sterowanie wybraną aplikacją muzyczną w telefonie.

No i funkcja, za którą pokochałem programistów Garmin. „Znajdź Mój Telefon”. Ile to zaoszczędzonego czasu i nerwów.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0723_0029

POGODA czy obsługa kamery Garmin VIRB to funkcje już wbudowane w oprogramowanie FR630, ale dodatkowe widżety i aplikacje Garmin Connect IQ znacząco rozszerzają zakres funkcji oferowanych przez zegarki. Polecam kilka bardzo przydatnych jak Speed+Avg, Cardiometer, Heart Rate Monitor, Heart Rate Zones Chart, Gym Timer. Może w przyszłości więcej napiszę o aplikacjach IQ w oddzielnym materiale.
W modelu FR630 powraca funkcja „Nawiguj do Startu”. Tak było w modelu 610, tego brakowało w modelu 620. Możemy nawigować do startu, czy zapisanych punktów. Opcję wybieramy z menu, a na ekranie pokaże się strzałka wskazująca kierunek „do punktu” i odległość „na przełaj”. Nie jest to idealne rozwiązanie. W miejscu którego zupełnie nie znamy, w gąszczu krętych uliczek lub na rozwidleniu kilku ścieżek nie ma zawsze pewności w która skręcić, i o słuszności wyboru przekonamy się dopiero po kilkudziesięciu czy nawet kilkuset metrach, ale jednak jest to jakaś pomoc w drodze do zagubionego celu.

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0725_0310

bike

Podsumowując, o ile nie uprawiasz triatlonu, nie potrzebujesz zegarka z funkcjami pływackimi, a szukasz dobrego, nowoczesnego (uniwersalnego) zegarka do biegania i jazdy na rowerze, który zarówno będzie pomocnym narzędziem treningowym, jak i przydatnym gadżetem w codziennym życiu – dziś, mając do wydania 1500 zł i dwa zegarki na półce – wybrałbym Forerunner 630.
Doskonały GPS, świetna bateria, intuicyjny i prosty w obsłudze interface i czytelny ekran, wiele zaawansowanych pomiarów aktywności sportowej, oraz monitorujących codzienną aktywność i sen, dobrze działająca współpraca ze smartfonem i rozbudowane funkcje SmartWatcha sprawiają, że jest to urządzenie przydatne i pomocne tak do realizowania sportowych celów na poziomie amatorskim jak i profesjonalnym.

Jest też nowoczesnym zegarkiem w życiu codziennym. Duża funkcjonalność wykraczająca daleko poza zwykły „zegarek z GPSem” sprawia, że FR630 raz zapięty na nadgarstek, może tam pozostać na dłuższy czas. Zakres opcji i możliwości wykorzystania oferowanego przez platformę Connect IQ wsparcia pomocnego w analizie treningów sprawia, że mamy na ręku (czy pod ręką) zarówno modny zegarek, jak i niezłego trenera. W ogólnym rozrachunku, nie wydaje się przesadnie drogi.
I nie traktujcie tego wpisu jak reklamy. Daleki jestem od tego. Garmin już nie raz miał u mnie słabe notowania. Wystarczy poszukać w archiwach :). Nie mam powodów do słodzenia, nie jest to tekst sponsorowany. Napisać można wszystko, dlatego umieściłem dużo zdjęć. Z nimi trudno już polemizować i szukać dziury w całym. Jednocześnie przydatny będzie tekst o paskach HR od Garmina (tu  kliknij) jak i starsze wpisy na blogu, z tagiem Garmin w roli głównej (tu czytaj).

garmin_forerunner_630_vs_forerunner_920XT_biegamwmiescie-pl_2016_0725_0326

garmin

Warto przeczytać

Co robić z ciuchami po treningu… czyli jak prać odzież sportową

9 grudnia 2017

Jak prać? O dziwo jest to pytanie, które często pojawia się w dyskusjach na biegowych grupach i forach. Czynność wydaje się banalnie prosta, a jednak stanowi problem dla sporej grupy biegającego społeczeństwa.

12 jesiennych kurtek na każdą pogodę – moje subiektywne propozycje

18 października 2016

Ogrzewanie mieszkań, ciepłe ciuchy na zimę. Grecy takich kosztów nie maja, ale nie mają też frajdy biegania w jesiennej słocie. My musimy pogodzić się z naturą, nie udawać Greka a na jesień i zimę pomyśleć o odpowiednim ubraniu.

Strava – niezastąpiona dla kolarza i doskonała dla biegacza

7 lipca 2016

Aplikacje i platformy społecznościowe, to narzędzia treningowe, bez których dziś trudno sobie wyobrazić tak amatora jak i zawodowca. Jest kilka bardzo popularnych aplikacji, i wokół nich toczy się w większości życie aktywnej społeczności.

Nike Air Zoom Pegasus 33. Sprawdzone w biegu. Recenzja

10 czerwca 2016

Pierwsza para butów z napisem Pegasus pojawiła się w sklepach w roku 1983. Od tamtej pory zmieniło się wiele, ale jedno pozostaje bez zmian. Pegasus to wciąż najbardziej uniwersalny i  najpopularniejszy but treningowy na rynku.

Nie chcesz biegać, może zacznij chodzić. Nordic Walking miniporadnik

4 stycznia 2016

Bieganie to duża przyjemność, to endorfiny, to jedna z najprostszych form rekreacji. Tak. Bieganie to również jedna z najbardziej kontuzjogennych form rekreacji, i nie zawsze możesz biegać.

X-Bionic – bielizna termoaktywna na zimno, na ciepło, na zawsze

30 grudnia 2015

Dziś zacznę nowy cykl prezentujący czołowe marki specjalizujące się w produktach przeznaczonych dla ludzi aktywnych. Sukcesywnie przedstawię kilka najważniejszych, mających wpływ na rozwoju nowoczesnych technologii.

Kurtka jesienna do biegania. W co się ubrać – szafa biegacza vol.5

8 września 2015

Dobra kurtka do biegania. Jeśli szukacie jednej, uniwersalnej – nieprzewiewnej, nieprzemakalnej, oddychającej, ciepłej, takiej która sprawdzi się w jesienne szarugi, a może też zimowe mrozy – kupcie cokolwiek. Dlaczego?

Asics Foot ID. Komputerowe badania stóp.

17 maja 2015

Jeśli Wasza przygoda z bieganiem to coś więcej niż sprint do ruszającego z przystanku autobusu, dobrym i zdrowym krokiem będzie zakup prawidłowo dobranych i dopasowanych do naszej stopy butów biegowych. A nie jest to wcale łatwe zadanie.

Zimne ciuchy na gorące dni – wiosenno letnia szafa vol.2

13 maja 2015

Z dnia na dzień robi się coraz cieplej. Coraz częściej spotykam biegaczy emanujących gołymi torsami. Czy faktycznie jest im chłodniej?.