FootBalance. Skandynawski komfort dla stóp w obuwiu sportowym

23 kwietnia 2016

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0412
Od czasu do czasu na biegowych forach powraca temat cienkiego kawałka pianki EVA oddzielającego naszą stopę od materiału podeszwy buta. Dobre (czytaj dobrze dobrane) buty do biegania – jeśli biegasz systematycznie, to zakup, który nie jest już postrzegany jak ekstrawagancja, lecz standard.

Temat wkładek wzbudza wciąż gorące dyskusje. O ile w kwestii butów większość biegających jest w stanie zaakceptować zasadność zakupu, to zagadnienie wkładek do butów biegowych jest poletkiem eksperymentalnym. Faktycznie, zagadnienie jest dość skomplikowane, ale w ostatnim czasie poświęciłem mu nieco więcej czasu. Napiszę Wam to, co udało mi się dowiedzieć, może będzie to choć trochę pomocne w kwestii pytania „z wkładkami, czy bez”.

Znam minimalistów, którzy wyjmują z butów nawet te fabryczne wkładki. Inna grupa stoi murem za stwierdzeniem, że biegać powinno się wyłącznie w specjalnie dobranych wkładkach, które poprzez zapewnienie stopie prawidłowego wsparcia znacząco poprawiają komfort podczas uprawiania aktywności fizycznej. Fabryczna wkładka to zazwyczaj cienki 4-6 mm grubości kawałek miękkiej pianki EVA, o zunifikowanym, standardowym profilu i twardości. To zrozumiałe. Producent musi uśrednić niezbędne wartości tak, aby dostarczyć na rynek produkt uniwersalny „dla każdego”. Poza kilkoma wyjątkami, gdzie wkładka stanowi niejako element konstrukcyjny buta, cała reszta to już nawet nie wkładka, a subtelna wyściółka. Księgowi potrafią liczyć, a tu można sporo zaoszczędzić przy produkcji kilku milionów par.

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0420_0439
Stwierdzenie „każda stopa jest inna” nie jest wytartym frazesem, tylko faktem oczywistym. A to, co dla wszystkich, niekoniecznie jest dobre dla nas. W takim razie koncepcja spersonalizowanej wkładki zaczyna mieć sens. Zaczyna, choć nie przekonuje do końca. Każdy model buta poprzedzony jest w fazie konstruowania i projektowania testami, badaniami, i ten kawałek pianki – cienki, gruby, prosty czy wyprofilowany, jest jednak jego integralną częścią.

Nie ma mowy, aby ktoś mnie przekonał, że „obca” wkładka, choćby nie wiem jak dobrana i dopasowana do stopy, nie zmieni charakterystyki pracy buta. Musi. Wkładka sprawi, że but będzie mniej lub bardziej elastyczny, że będzie miał inną amortyzację (raczej mniejszą), inne będzie przetaczanie, inne ugięcie. Na pewno zmienimy wkładką właściwości butów, jednak to nie oznacza, że będą one gorsze. Będą inne, niż wymyślił to producent.

Odpowiedni but i wkładka dadzą w sumie produkt lepiej dla nas dopasowany, niż zunifikowany prosto z fabryki. Lepszy? Gorszy? To musimy sprawdzić sami. Bardzo szybko, już po pierwszych kilkunastu krokach w butach z dobranymi wkładkami stwierdzimy, że zmienił się komfort dopasowania buta do stopy. Wkładka odciąża nadmiernie nadwyrężane miejsca, wspomaga w fazie lądowania czy przetoczenia.

Kto piękny, młody, zdrowy i sprawny fizycznie, nie ma problemów z kontuzjami, bólem kolan, nie ma wad budowy stóp – ten nie ma powodów do eksperymentowania i szukania dziury w całym. Niech dobierze odpowiednie do stylu biegania obuwie – i w drogę. Jednak bieganie jest mocno kontuzjogenną formą rekreacji, i do ortopedów i fizjoterapeutów ustawiają się całe kolejki biegaczy. Jeśli należymy do tej grupy połamańców, którą trapią różne powracające kontuzje, to w swej rehabilitacji można rozważać opcję personalizowanych wkładek sportowych, czy ortopedycznych.

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0420_0453

FootBalance – 100% personalizowna wkładka do butów

Ponieważ pod koniec ubiegłego roku borykałem się z kontuzjami, a zapalenie rozcięgna podeszwowego skutecznie pozbawiło mnie przyjemności biegania na cztery miesiące, w tym roku dość ostrożnie podchodzę do kwestii intensywności treningów i nadmiernej eksploatacji organizmu. Równie ostrożnie podchodzę to tematów zmiany obuwia, czy jakiejkolwiek ingerencji w to, do czego już się przyzwyczaiłem i co wynika z mojej fizjonomii.
Sezon zaczynam więc lekko niepewnie, ciągle monitorując objawy jakiegokolwiek bólu, bo wiem, że odnowienie kontuzji może oznaczać koniec miłego początku. Niestety w ubiegłym tygodniu pojawił się lekki ból stopy w okolicach powięzi i pięty. Nie wróży to nic dobrego, toteż zaaplikowałem sobie pięć dni przerwy w bieganiu. Korzystając z wolnego czasu odwiedzałem kilka sportowych sklepów, i przypadkowo trafiłem na nowo powstałe stoisko firmy SKI-EKSPERT usytuowane w kieleckim centrum handlowym Echo. Na stoisku o wszystkomówiącej nazwie FIT-ZONE całe mnóstwo kolorowych wkładek do butów. Potrzeba matką wynalazków – przez głowę przebiegła błyskawicznie myśl „może taka wkładka?” Od słowa do słowa, i dostałem możliwość przetestowania personalizowanych wkładek sportowych firmy FootBalance.

Wkładki powinien dopasować specjalista. Jeśli robimy to w ramach profilaktyki, może to być przeszkolony konsultant. Jak mamy kontuzję, czy znaczące wady stóp i postawy, powinniśmy zacząć od wizyty u ortopedy. Wkładki wykonane przez fizjoterapeutów i pomologów służą wyeliminowaniu niestabilności stopy, różnic w długości nóg, czy skrzywionej miednicy. Korekcja biomechaniki ma na celu zapobieganie kontuzjom.

Dobrą opinią cieszą się termoformowalne wkładki , które oferują specjalistyczne zakłady zajmujące się boot fittingiem. W Polsce moda na personalizację obuwia zaczęła się od butów narciarskich. Tam fachowcy w sztywnym plastikowym bucie potrafili zapewnić nam komfort, wyeliminować strefy ucisku, zapewnić dopasowanie stopy do wnętrza buta, co skutkuje zmniejszeniem zmęczenia stóp.

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0419

Głupi nie jestem, ale aż tak mądry to też nie. Temat poważny, szybko więc postanowiłem podnieść poziom wiedzy, co w dzisiejszych czasach oznacza wędrówkę po bezgranicznym Internecie. Sprawdziłem co mówi na ten temat wszechwiedzące Google. Tam prawie każdy „wygooglany” tekst o wkładkach zawiera zdanie „szczególnie zalecane przy płaskostopiu podłużnym, poprzecznym czy przy zapaleniu rozcięgna podeszwowego”. Pomyślałem – zaryzykuję. Kilka kilometrów mnie nie zabije.
Tym sposobem umówiłem się z fachowcami z firmy Ski-Ekspert i oddałem swoje stopy w ich ręce. A właściwie to stopy i buty. Kiedy czekałem na wyniki pomiarów i wygrzanie wkładek, fachowych informacji udzielał mi szef firmy Pan Arkadiusz Jędras, pracujący w branży od ponad piętnastu lat. Dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy, i zanim zapomnę, szybko postaram się to Wam przekazać. Oczywiście w sposób mniej fachowy od Pana Arkadiusza, bo ogarnąć tego wszystkiego w kilka minut nie sposób.

Panie Arku, Co daje, czyli jak działa taka wkładka i po co to?
Marka FootBalance pochodzi  z Finlandii. Skandynawowie mają bzika na punkcie zdrowego trybu życia i bardzo szybko docenili jakość i dobry wpływ personalizowanych wkładek, które są stosowane przez wiele ekip sportowych. Firma jest dość młoda, na rynki komercyjne weszła w roku 2007. Współpracuje z narodowymi federacjami sportowymi, w tym z lekkoatletycznymi. W Skandynawii FootBalance sprzedawane są w sklepach InterSport, i od czasu wprowadzenia usługi personalizacji wkładek w salonach tej sieci sprzedaż butów do biegania wzrosła o 35 procent.

Idealnym układem jest poprawne dopasowany system: stopa, but (odpowiedni do sposobu przetaczania się stopy) i dobrze dobrana wkładka odpowiadająca za stabilizację kości piętowej, zapewniająca prawidłowe wsparcie i amortyzację. Tego nie uzyskamy stosując wkładki „z półki”, ponieważ tylko dopasowana i ukształtowana do stopy powoduje, że mostek wkładki dobrze podpiera podpórkę kości skokowej. Dzięki temu zapewniamy stabilność kości piętowej, a w momencie nacisku stopy na podłoże nie następuje jej „wypłaszczenie”. Za to odpowiada sprężystość mostka, która jest różna w różnych wkładkach – w zależności od doboru do danej aktywności.
Dynamika mostka musi być precyzyjnie dopasowana. Tak, aby dawała odpowiednie wsparcie, ale też aby nie była za duża, bo to z kolei doprowadzi do tego, że stopa nie pracuje w pełni, leżąc na mało elastycznym mostku, co w konsekwencji skutkuje osłabieniem mięśni.

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0348

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0353

Główne funkcje spełniane przez wkładki:
– korekcja i stabilizacja pięty
– wspomaganie stopy w fazach lądowania, przetoczenia i odbicia
– redukcja uderzenia stopy o podłoże w fazie lądowania
– zmniejszenie zmęczenia stóp
Badania wykonane przez producentów mówią o lepszym odbiciu i zwiększeniu długości kroku biegowego.

Dość to skomplikowanie brzmi. Zostawmy więc  dalsze szczegóły medyczno-techniczne. FootBalance to młoda marka. Są na rynku inne firmy np. Sidas czy SuperFeet. Dlaczego akurat produkt Fiński?
FootBalance stosuje metodę personalizacji, odmienną od konkurencyjnych produktów, która polega na innym sposobie dopasowania wkładki. Na urządzeniu do skanowania stóp, FB Moulding Station badana jest wysokość sklepienia zarówno w pozycji statycznej, jak i w momencie obciążenia. Wygrzewając wkładkę, ustawiamy ja tak, aby doprowadzić do jak najbardziej neutralnej pozycji, dzięki czemu nie ma znaczenia czy używamy ją z butem neutralnym, supinującym czy dla pronatorów.

FootBalance różni od innych systemów przede wszystkim to, że wkładka wygrzewana jest w pozycji skorygowanej, z palcami lekko uniesionymi do góry, co powoduje podniesienie sklepienia stopy. Gdy w takiej pozycji zrobimy wkładkę, to później, gdy włożymy stopę do buta gdzie palce są wyprostowane, mostek wygrzany do stopy skorygowanej podnosi nam sklepienie, zapewniając odpowiednią korekcję i wsparcie. Formując wkładkę stajemy na specjalnej poduszce, która tak ustawia stopę, że nie ma możliwości „spaczenia i koślawienia” pięty w czasie wygrzewania, czego nie zapewniają inne systemy. Również odmienne jest wygrzewanie i dopasowanie wkładki. Nie przebiega ono w pozycji siedzącej jak w innych systemach, lecz stojącej. Dzięki temu uwzględniony jest ciężar naszego ciała.

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0343

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0340

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0338

Na półkach jest tak kolorowo, bo biegacze lubią kolorowe rzeczy?
Kolorami oznaczone są typy wkładek. Każdy kolor to inne parametry, w zależności od przeznaczenia, elastyczności, grubości. Inne są wkładki do butów rowerowych czy narciarskich, jeszcze inne są przeznaczone do gier i sportów halowych. To wkładki „100%Custom” czyli do pełnej indywidualnej personalizacji. Jeśli nie szukamy wkładki do aktywności sportowej, a myślimy tylko o komforcie i wygodzie na co dzień, można rozważyć zakup tańszych „gotowych” wkładek QuickFit. Te wkładki zostały częściowo ukształtowane już w procesie produkcji, więc dobierane są do typów stóp i nie zmieniają ułożenia kości stopy. Jeśli chcemy jednak podnieść stopień dopasowania, wkładki QuickFit możemy samodzielnie formować. Wystarczy włożyć je do piekarnika, wygrzać tak długo, aż specjalna naklejka zmieni barwę na czerwoną. Następnie wkładamy ją do buta, i stawimy na niej stopę. Wkładka ukształtuje się pod wpływem naszego ciężaru. Oczywiście nie ma wtedy korekcji supinacji czy pronacji, ale mamy doskonały komfort i wygodę.

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0387

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0384

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0378

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0391
Opowiadamy o wkładkach do butów biegowych, ale jak dotychczas najwięcej wkładek używa się do personalizacji butów narciarskich.
Tak. Od fittingu butów narciarskich zaczęła się historia naszej firmy. Wiele czołowych marek w tej branży zaczynało od produkcji wkładek do butów narciarskich. Stali klienci, to głównie Ci, którzy przygodę z wkładkami zaczynali właśnie od dopasowania butów narciarskich. Tam stopa uwięziona w sztywnym bucie nie ma możliwości ruchu, mięśnie cały czas pracują, ale nie mogą wypocząć. Napinają się, kurczą, ale nie zmienia się ich długość, co powoduje przeciążenie mięśni stopy. Podobnie w rolkach czy butach rowerowych. Są wkładki do tego typu aktywności, i przykładowo w butach rowerowych znacząco poprawia się transmisja siły.

Zdecydowałem się na zakup. Jak wygląda i ile trwa proces zakupu i personalizacji?
Samo wygrzewanie i dopasowanie to maksymalnie 15 minut. Wcześniej badanie, którego dokładny „obrazkowy” wynik klient otrzyma też na e-mail. Z tak dobranymi wkładkami nie zaczynajmy biegać na drugi dzień. Wkładkę powinno się rozchodzić. Stopa musi się do niej przyzwyczaić, ułożyć. Jak już czujemy się z wkładką tak, że jej nie czujemy – zróbmy wtedy pierwsze wybieganie. Jeśli odnosimy wrażenie, że wkładka nie jest idealnie dopasowana, coś nam przeszkadza – wkładki FootBalance można wygrzewać i modyfikować wielokrotnie. Oczywiście mają też dwuletnią gwarancję. Dzięki specjalnej wielowarstwowej konstrukcji praktycznie są niezniszczalne, antybakteryjne i nie łapią przykrych zapachów.

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0358

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0317

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0418_0336

Tyle szef Ski-Ekspert a jak przebiegał TEST?
A jak miał przebiegać? W biegu, oczywiście. Dopasowana wkładka wylądowała najpierw w butach „codziennych” i chodziłem w niej dwa dni, aby przyzwyczaić stopy. Trzeciego dnia zaplanowałem pierwszy bieg. Sugeruję, aby na „pierwszy raz” nie planować długiego wybiegania. Wkładka poprawia komfort stopy, ale też wpływa na biomechanikę biegania. Ostrożnie wiec z przeciążeniami. Kolejne biegi mogą być już dłuższe. Jak przez tydzień będzie wszystko ok, można kontynuować już swój plan treningowy.
Ja mam bardzo pozytywne odczucia po pierwszym tygodniu biegania. Szczerze Wam piszę – od roku nie było treningu, abym po nim czuł się tak komfortowo. Zero bólu stopy. 20 minut po powrocie, gdyby nie przepocona koszulka, mógłbym się zapomnieć i powtórnie wyjść na trening :). To krótki czas, więc oczywiście niczego nie przesądza. A ja nie popadam w euforię. Mam świadomość, że buty z wkładką zrobiły się nieco twardsze. To może mieć znaczenie w dłuższym wymiarze czasu. Obserwuję. Zwracam uwagę na kolana i kręgosłup, bo z natury taki raczej ostrożny jestem i nieufny. Po dłuższym czasie, będę wiedział więcej. Ale już teraz mogę napisać, że z wkładkami biega mi się bardzo komfortowo. Bez bólu, i stopy są po treningu znacznie mniej zmęczone.

Podsumowując. Fachowcem w dziedzinie ortopedii nie jestem. Fizjoterapia jest mi znana raczej od strony pacjenta. Jako rozsądny biegacz – nie podam tu żadnej zdefiniowanej jednoznacznie rady – bo nie chciałbym nikomu zaszkodzić. A uważam, że wkładki to kwestia do indywidualnego podejmowania decyzji. Ale podsumowałbym zagadnienie w sposób następujący. Zdrowi – niech biegają zdrowo i w czym chcą. Jeśli jednak borykasz się z kontuzjami, inne metody nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, rozważ opcję zakupu specjalnie personalizowanych wkładek do butów biegowych. Na pewno wkładka znacznie odciąża układ ruchu. Czy faktycznie pomaga? To indywidualna sprawa, ale więcej osób mówi tak, niż nie. Ja biegam w nich, i nie odczuwam w stopie bólu, z którym zmagałem się od roku. Ale mam też dobrego fizjoterapeutę, którego zalecenia i ćwiczenia regularnie stosuję. W spersonalizowanych wkładkach korekcyjnych biegała Paula Radcliffe, co może być jakimś wyznacznikiem.

FootBalnce-FitZone-biegamwmiescie-pl-2016_0420_0448

Warto przeczytać

Co robić z ciuchami po treningu… czyli jak prać odzież sportową

9 grudnia 2017

Jak prać? O dziwo jest to pytanie, które często pojawia się w dyskusjach na biegowych grupach i forach. Czynność wydaje się banalnie prosta, a jednak stanowi problem dla sporej grupy biegającego społeczeństwa.

12 jesiennych kurtek na każdą pogodę – moje subiektywne propozycje

18 października 2016

Ogrzewanie mieszkań, ciepłe ciuchy na zimę. Grecy takich kosztów nie maja, ale nie mają też frajdy biegania w jesiennej słocie. My musimy pogodzić się z naturą, nie udawać Greka a na jesień i zimę pomyśleć o odpowiednim ubraniu.

Strava – niezastąpiona dla kolarza i doskonała dla biegacza

7 lipca 2016

Aplikacje i platformy społecznościowe, to narzędzia treningowe, bez których dziś trudno sobie wyobrazić tak amatora jak i zawodowca. Jest kilka bardzo popularnych aplikacji, i wokół nich toczy się w większości życie aktywnej społeczności.

Nike Air Zoom Pegasus 33. Sprawdzone w biegu. Recenzja

10 czerwca 2016

Pierwsza para butów z napisem Pegasus pojawiła się w sklepach w roku 1983. Od tamtej pory zmieniło się wiele, ale jedno pozostaje bez zmian. Pegasus to wciąż najbardziej uniwersalny i  najpopularniejszy but treningowy na rynku.

Nie chcesz biegać, może zacznij chodzić. Nordic Walking miniporadnik

4 stycznia 2016

Bieganie to duża przyjemność, to endorfiny, to jedna z najprostszych form rekreacji. Tak. Bieganie to również jedna z najbardziej kontuzjogennych form rekreacji, i nie zawsze możesz biegać.

X-Bionic – bielizna termoaktywna na zimno, na ciepło, na zawsze

30 grudnia 2015

Dziś zacznę nowy cykl prezentujący czołowe marki specjalizujące się w produktach przeznaczonych dla ludzi aktywnych. Sukcesywnie przedstawię kilka najważniejszych, mających wpływ na rozwoju nowoczesnych technologii.

Asics Foot ID. Komputerowe badania stóp.

17 maja 2015

Jeśli Wasza przygoda z bieganiem to coś więcej niż sprint do ruszającego z przystanku autobusu, dobrym i zdrowym krokiem będzie zakup prawidłowo dobranych i dopasowanych do naszej stopy butów biegowych. A nie jest to wcale łatwe zadanie.

Zimne ciuchy na gorące dni – wiosenno letnia szafa vol.2

13 maja 2015

Z dnia na dzień robi się coraz cieplej. Coraz częściej spotykam biegaczy emanujących gołymi torsami. Czy faktycznie jest im chłodniej?.